Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 46 takich materiałów

Życie cudem jest- przejmujące fotografie w kilka sekund po porodzie

3381514792952603151243810.jpeg

Kobiety coraz bardziej boją się naturalnych porodów, często ze względów zdrowotnych nie mogą rodzić naturalnie. Ból, skurcze i sam poród przyprawiają niejedną o dreszcze. Ale medycyna od lat ma rozwiązanie, którym jest tzw. Cesarskie cięcie.

Cesarka chociaż krytykowana przez wiele duchowych środowisk, nie jest taka straszna. Najważniejsze są jej wyniki. Sami zobaczcie. Fotograf Christian Berhelot swój cykl zdjęć nazwał CESAR.

Czytaj dalej →


Psychologiczne przyczyny chorób u dzieci

Cho­roba dziecka ma swoje źródło w jego sys­te­mie rodzin­nym i jed­no­cze­śnie w bar­dzo istotny spo­sób na cały ten sys­tem wpływa. Rodzice reagują szo­kiem, bólem, lękiem. Rodzina musi spro­stać licz­nym obo­wiąz­kom eko­no­micz­nym i orga­ni­za­cyj­nym. Nie­mniej, para­dok­sal­nie, cho­roba jest szansą na odczy­ta­nie nega­tyw­nych prze­ka­zów, które są prze­ka­zy­wane z poko­le­nia na poko­le­nie i zamianę ich w pozy­tywne war­to­ści duchowe oraz w zdro­wie.

Czytaj dalej →


Kroki do szczęścia

Odwaga? Optymizm? Medytacja? Eksperci radzą, jak odnaleźć szczęście.
Myśl pozytywnie! Oto kilka sposobów na szczęście : 

„Pozytywne nastawienie do świata czyni cię bardziej atrakcyjnym i elastycznym, sprawia, że masz niższe ciśnienie krwi, rzadziej cię coś boli albo się przeziębiasz, lepiej śpisz. Zwiększa liczbę dobrych emocji każdego dnia, nawet tych przelotnych. Jedna taka emocja może prowadzić ku drugiej itd., aż wkroczymy na spiralę pozytywnego nastawienia. 

Czytaj dalej →


Co Cię powstrzymuje przed spełnieniem marzeń?

Czy czujesz, że coś powstrzymuje Cię przed spełnianiem marzeń? “Każdy z nas ma wolny wybór, zacząć kształtować swoje życie według istniejących praw albo pozwolić losowi, aby zapanował nad nami i tym samym zmarnować szansę. Wielu ludzi doskonale zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, ale odkładają zajęcie się swoim rozwojem na później, kiedy będą mieli więcej czasu. Nie ma jednak nic ważniejszego od twojej życiowej pomyślności, nie wolno ci odkładać jej na później!” – przestrzega Kurt Tapperwein

Czytaj dalej →


Ojciec Klimuszko, zakonnik jasnowidz i czarodziej ziołolecznictwa

Jasnowidz o. Klimuszko należał do ludzi, których serce było otwarte dla każdego -skromny zakonnik - ojciec Andrzej Klimuszko. Różnie go nazywano: jasnowidz, ziołolecznik, znachor, ojciec Andrzej. Kim był? Nie był znachorem, szarlatanem ani cudotwórcą. Był franciszkańskim zakonnikiem, który swe niezwykłe uzdolnienia wykorzystywał do niesienia pomocy tym, którzy jej potrzebowali, który przepowiadał przyszłość m.in. dla Polski.

Czytaj dalej →


Kim był i dlaczego warto Go znać- Terence McKenna

Wyobraźnia dowodzi obecności boskiej iskry w człowieku. Próby dopatrzenia się w wyobraźni wielkości niezbędnej z biologicznego punktu widzenia prowadzą na manowce. To emanacja z góry – zstąpienie duszy świata w każdego z nas.

- Terence McKenna, Zdążyć Przed Apokalipsą

Czytaj dalej →


10 sposobów by przechytrzyć raka

Czas obalić mit, że „rak to geny”. Geny (na które tak chętnie lubimy zwalać winę) są jak nabity pistolet: ktoś jeszcze musi pociągnąć za spust, sam z siebie nie wypali. Każdego dnia tak na dobrą sprawę „dostajemy raka” i się go pozbywamy: miliardy naszych zdegenerowanych komórek umiera i zostaje zastępowane przez komórki nowe. W czasie kiedy czytasz to zdanie proces ten zajdzie w kilkudziesięciu tysiącach Twoich komórek.

Czytaj dalej →


Timothy Leary - najniebezpieczniejszy obywatel USA

Lata 60. ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych to moment, w którym wielu młodych ludzi postanowiło zarzucić konwenanse, skupić się na rozwoju duchowym, udekorować swe ciała kwiatkami i głosić pokój. Dużą rolę w tym okresie odgrywały substancje psychoaktywne, z LSD na czele. Wielu historyków tego kolorowego okresu, uważa, że ruchy hippisowskie nigdy by nie powstały gdyby nie działalność pewnego uduchowionego profesora z Harvardu. Oto Timothy Leary.

Czytaj dalej →


Nikola Tesla - genialny szaleniec – - Pochodzący z terenów dzisiejszej Chorwacji młodzieniec wykazywał sporą kreatywność. Jeszcze jako dzieciak stworzył wiatrak napędzany... owadami przytwierdzonymi klejem do śmigła.                       (Nikola Tesla był Serbem, synem prawosławnego duchownego. W jego rodzinnej wsi stoi jego pomnik, zresztą odbudowany po tym, jak w latach 90. Chorwaci zniszczyli go razem z pomnikiem wymordowanych w czasie II wojny światowej przez chorwackich faszystów-Ustaszy, mieszkających tam Serbów - dzięki AI88!)

- Mało brakowało, a Tesla skończyłby jako prawosławny duchowny. Tak sobie wymarzył jego ojciec. Na szczęście nauczyciel młodego Nikoli namówił jego rodziców na wysłanie ich potomka na studia inżynierskie w Austrii. 

- Jeszcze zanim skończył edukację, skonstruował swoją pierwszą prądnicę – urządzenie na prąd przemienny. To osiągnięcie otworzyło mu drzwi do kariery – na krótko zahaczył się w paryskiej firmie produkującej mechanizmy według patentów Thomasa Edisona. 

- Thomas Edison był dla Tesli wzorem wielkiego wynalazcy. Wkrótce po porzuceniu pracy, Tesla ruszył do USA na spotkanie ze swym idolem. Gospodarz wyraźnie nie darzył młodzieńca sympatią, jednak postanowił dać mu szansę i zatrudnił go w swym laboratorium.

- Edison nie docenił jednak talentu swego nowego pracownika. Chcąc sprawdzić ile prawdy jest w informacjach o geniuszu Tesli, zaproponował mu pewien układ – jeśli Nikola sprawi, że elektrownie należące do Edisona zwiększą swą wydajność o 50%, ten dostanie nagrodę w wysokości 50 000 dolarów. Młody wynalazca nie tylko wykonał to zadanie, ale i zasugerował swemu pracodawcy kolejną znaczną poprawę wydajności, jeśli tylko ten zrezygnuje z urządzeń na prąd stały i skupi się na prądzie przemiennym. Upokorzony Edison miał wówczas powiedzieć do Nikoli, który przyszedł po należną mu zapłatę: „Tesla, ty nie czaisz naszego amerykańskiego humoru...”. W zamian zaproponował mu marne 10 dolarów podwyżki. Młody naukowiec pożegnał się z dotychczasową pracą.

- Nikola Tesla nie zraził się tym rozczarowaniem i wkrótce otworzył własną firmę – Tesla Electric Light Company. Zanim jednak do tego doszło, Nikola harował jak wół – imał się nawet ciężkiej fizycznej pracy jako robotnik. 

- W swojej firmie Tesla stworzył szczegółowe plany konstrukcji wielu, do dziś stosowanych, urządzeń, m.in. świetlówki. Jego pierwsza elektrownia wytwarzająca prąd przemienny wytworzyła energię pozwalającą oświetlić sporą ilość amerykańskich stacji kolejowych.

- Mimo spektakularnych sukcesów i coraz większych zarobków, Tesla nigdy nie chciał ustatkować się – ba, uważał wręcz, że swoje naukowe osiągnięcia zawdzięcza... celibatowi. Oprócz tego miał dość dziwne podejście do kobiet. Uważał, że wkrótce dojdzie do swoistej zmiany hierarchii i to płeć piękna zdominuje mężczyzn. Z drugiej zaś strony brzydził się np. noszonymi przez kobiety ozdobami – szczególną antypatią darzył perłowe kolczyki. Raz też zwolnił swoją sekretarkę, bo... była za gruba. 

- Tymczasem Edison robił wszystko, aby wynalazki Tesli nie odnosiły sukcesu. Wynalazca otwarcie krytykował stosowanie prądu przemiennego – twierdził, że niesie on za sobą wiele niebezpieczeństw. W chwili gdy Edison skapitulował i również zaczął stosować patenty Tesli, ten właśnie dopracowywał swoje nowe cacko – turbinę wodną. 

-  Tesla pracował też nad zdalnie sterowanymi urządzeniami. W tym celu stworzył pierwszy na świecie pilot radiowy. Wynalazek testował na wielu pojazdach, m.in. stworzył pierwszego „chodzącego” robota oraz zdalnie sterowaną łódź.

-  Wiele osób podziwiało Teslę nie tylko za jego naukowy geniusz, ale i za talent do uczenia się języków. Wynalazca posługiwał się aż ośmioma językami – serbskim, czeskim, angielskim, francuskim, niemieckim, węgierskim, włoskim i łaciną. 

-  Nikola mało spał – podobno wystarczyło mu kilka dwugodzinnych drzemek, aby „naładować swoje akumulatory”. 

- Podczas prezentacji swoich wynalazków lubił wprowadzić nieco urozmaicenia i często wykorzystywał własne ciało w formie przewodnika elektrycznego.

-  Mówiąc o Tesli jako o człowieku, który wyprzedzał swą epokę, warto odnotować jedno z jego największych dzieł, którego niestety nie ukończył. Obsesyjnym marzeniem Nikoli było stworzenie urządzenia umożliwiającego bezprzewodową komunikację i nieograniczony transfer energii elektrycznej. Bazując na skonstruowanym przez siebie transformatorze oraz tzw. „nadajniku powiększającym”, wynalazca zademonstrował sposób na przekazywanie prądu bez stosowania kabli. Za przekaźnik miała posłużyć... ziemia i ukryte w niej fale stojące. Nie skończyło się na teorii – mechanizm przetestowany został na oczach wielu świadków – Tesla uruchomił 200 lamp przesyłając energię z urządzenia znajdującego się... 40 kilometrów dalej. Miało to pewne efekty uboczne – niepodłączone do prądu urządzenia elektryczne same się włączały, ziemia mieniła się iskrami, a hałas słychać było w promieniu dziesiątków kilometrów.

- Sukces Tesli nie zakończył się jedynie na udanych eksperymentach. Jednym z najbardziej tajemniczych projektów naukowca była konstrukcja przypominająca wielką latarnię morską, którą Nikola zaczął konstruować w Long Island. Powstały tam też laboratoria i kompleks badawczy. Wynalazca twierdził, że jest w stanie pozyskać tzw. wolną energię – pozyskiwaną m.in. z promieni kosmicznych. 

- Niestety, szalony pomysł Nikoli nie zakończył się dobrze – w „paradę” wszedł mu Guglielmo Marconi – człowiek, który ubiegł Teslę i na krótko przed nim opatentował wynalazek odbierający fale elektromagnetyczne w formie dźwięku. Marconi nagrodzony został Noblem, mimo trwających rozpraw sądowych dotyczących wykorzystania opatentowanej przez Teslę cewki. Ostatecznie Nikola spór wygrał, ale już pośmiertnie. Tymczasem Marconi stał się ulubieńcem śmietanki naukowej, a Edison dodatkowo robił wszystko, aby uwaga ludzi skupiła się wokół osiągnięć Guglielmo.

- Nikola zaczął być traktowany jako szaleniec, szczególnie po tym, jak oznajmił, że podczas jednego z eksperymentów udało mu się odebrać pozaziemski przekaz. Inwestorzy wycofali się z finansowania tajemniczego projektu. Mimo to legendy mówią, że Tesla przetestował swój nowy wynalazek. Jego efektem miała być niewielka eksplozja nazwana później „katastrofą tunguską”...

- Innym projektem Tesli miał być „bezskrzydły samolot”. Nikola twierdził, że możliwe jest skonstruowanie pojazdu latającego napędzanego reakcjami jonowymi i kontrolowanego za pomocą naziemnych stacji. Obecnie napędy jonowe NASA wykorzystuje w sondach kosmicznych. 

- Podobno w wieku 84 lat Nikola zgłosił się do przedstawicieli armii Stanów Zjednoczonych z propozycją sprzedania im planów dotyczących budowy broni miotającej „promieniami śmierci”. Miała ona służyć do niszczenia wrogich samolotów. 

- Naukowiec miał swoje dziwactwa. Miał np. obsesję na punkcie cyfry 3. Potrafił na przykład obejść budynek trzykrotnie zanim zdecydował się do niego wejść. Kiedy mieszkał w hotelu zawsze wybierał pokój, którego numer podzielny był przez tę cyfrę. Ostatnie lata życia spędził w pokoju nr 3327 położonym na 33 piętrze hotelu New Yorker. Rodzina nieboszczyka zauważyła, że zniknęło większość dokumentów i notatek Nikoli (wliczając w to tajemniczy dziennik, zawierający projekty dla amerykańskiego rządu). Wkrótce amerykańskie władze przejęły też posiadłości i laboratoria naukowca.

Nikola Tesla - genialny szaleniec

- Pochodzący z terenów dzisiejszej Chorwacji młodzieniec wykazywał sporą kreatywność. Jeszcze jako dzieciak stworzył wiatrak napędzany... owadami przytwierdzonymi klejem do śmigła. (Nikola Tesla był Serbem, synem prawosławnego duchownego. W jego rodzinnej wsi stoi jego pomnik, zresztą odbudowany po tym, jak w latach 90. Chorwaci zniszczyli go razem z pomnikiem wymordowanych w czasie II wojny światowej przez chorwackich faszystów-Ustaszy, mieszkających tam Serbów - dzięki AI88!)

- Mało brakowało, a Tesla skończyłby jako prawosławny duchowny. Tak sobie wymarzył jego ojciec. Na szczęście nauczyciel młodego Nikoli namówił jego rodziców na wysłanie ich potomka na studia inżynierskie w Austrii.

- Jeszcze zanim skończył edukację, skonstruował swoją pierwszą prądnicę – urządzenie na prąd przemienny. To osiągnięcie otworzyło mu drzwi do kariery – na krótko zahaczył się w paryskiej firmie produkującej mechanizmy według patentów Thomasa Edisona.

- Thomas Edison był dla Tesli wzorem wielkiego wynalazcy. Wkrótce po porzuceniu pracy, Tesla ruszył do USA na spotkanie ze swym idolem. Gospodarz wyraźnie nie darzył młodzieńca sympatią, jednak postanowił dać mu szansę i zatrudnił go w swym laboratorium.

- Edison nie docenił jednak talentu swego nowego pracownika. Chcąc sprawdzić ile prawdy jest w informacjach o geniuszu Tesli, zaproponował mu pewien układ – jeśli Nikola sprawi, że elektrownie należące do Edisona zwiększą swą wydajność o 50%, ten dostanie nagrodę w wysokości 50 000 dolarów. Młody wynalazca nie tylko wykonał to zadanie, ale i zasugerował swemu pracodawcy kolejną znaczną poprawę wydajności, jeśli tylko ten zrezygnuje z urządzeń na prąd stały i skupi się na prądzie przemiennym. Upokorzony Edison miał wówczas powiedzieć do Nikoli, który przyszedł po należną mu zapłatę: „Tesla, ty nie czaisz naszego amerykańskiego humoru...”. W zamian zaproponował mu marne 10 dolarów podwyżki. Młody naukowiec pożegnał się z dotychczasową pracą.

- Nikola Tesla nie zraził się tym rozczarowaniem i wkrótce otworzył własną firmę – Tesla Electric Light Company. Zanim jednak do tego doszło, Nikola harował jak wół – imał się nawet ciężkiej fizycznej pracy jako robotnik.

- W swojej firmie Tesla stworzył szczegółowe plany konstrukcji wielu, do dziś stosowanych, urządzeń, m.in. świetlówki. Jego pierwsza elektrownia wytwarzająca prąd przemienny wytworzyła energię pozwalającą oświetlić sporą ilość amerykańskich stacji kolejowych.

- Mimo spektakularnych sukcesów i coraz większych zarobków, Tesla nigdy nie chciał ustatkować się – ba, uważał wręcz, że swoje naukowe osiągnięcia zawdzięcza... celibatowi. Oprócz tego miał dość dziwne podejście do kobiet. Uważał, że wkrótce dojdzie do swoistej zmiany hierarchii i to płeć piękna zdominuje mężczyzn. Z drugiej zaś strony brzydził się np. noszonymi przez kobiety ozdobami – szczególną antypatią darzył perłowe kolczyki. Raz też zwolnił swoją sekretarkę, bo... była za gruba.

- Tymczasem Edison robił wszystko, aby wynalazki Tesli nie odnosiły sukcesu. Wynalazca otwarcie krytykował stosowanie prądu przemiennego – twierdził, że niesie on za sobą wiele niebezpieczeństw. W chwili gdy Edison skapitulował i również zaczął stosować patenty Tesli, ten właśnie dopracowywał swoje nowe cacko – turbinę wodną.

- Tesla pracował też nad zdalnie sterowanymi urządzeniami. W tym celu stworzył pierwszy na świecie pilot radiowy. Wynalazek testował na wielu pojazdach, m.in. stworzył pierwszego „chodzącego” robota oraz zdalnie sterowaną łódź.

- Wiele osób podziwiało Teslę nie tylko za jego naukowy geniusz, ale i za talent do uczenia się języków. Wynalazca posługiwał się aż ośmioma językami – serbskim, czeskim, angielskim, francuskim, niemieckim, węgierskim, włoskim i łaciną.

- Nikola mało spał – podobno wystarczyło mu kilka dwugodzinnych drzemek, aby „naładować swoje akumulatory”.

- Podczas prezentacji swoich wynalazków lubił wprowadzić nieco urozmaicenia i często wykorzystywał własne ciało w formie przewodnika elektrycznego.

- Mówiąc o Tesli jako o człowieku, który wyprzedzał swą epokę, warto odnotować jedno z jego największych dzieł, którego niestety nie ukończył. Obsesyjnym marzeniem Nikoli było stworzenie urządzenia umożliwiającego bezprzewodową komunikację i nieograniczony transfer energii elektrycznej. Bazując na skonstruowanym przez siebie transformatorze oraz tzw. „nadajniku powiększającym”, wynalazca zademonstrował sposób na przekazywanie prądu bez stosowania kabli. Za przekaźnik miała posłużyć... ziemia i ukryte w niej fale stojące. Nie skończyło się na teorii – mechanizm przetestowany został na oczach wielu świadków – Tesla uruchomił 200 lamp przesyłając energię z urządzenia znajdującego się... 40 kilometrów dalej. Miało to pewne efekty uboczne – niepodłączone do prądu urządzenia elektryczne same się włączały, ziemia mieniła się iskrami, a hałas słychać było w promieniu dziesiątków kilometrów.

- Sukces Tesli nie zakończył się jedynie na udanych eksperymentach. Jednym z najbardziej tajemniczych projektów naukowca była konstrukcja przypominająca wielką latarnię morską, którą Nikola zaczął konstruować w Long Island. Powstały tam też laboratoria i kompleks badawczy. Wynalazca twierdził, że jest w stanie pozyskać tzw. wolną energię – pozyskiwaną m.in. z promieni kosmicznych.

- Niestety, szalony pomysł Nikoli nie zakończył się dobrze – w „paradę” wszedł mu Guglielmo Marconi – człowiek, który ubiegł Teslę i na krótko przed nim opatentował wynalazek odbierający fale elektromagnetyczne w formie dźwięku. Marconi nagrodzony został Noblem, mimo trwających rozpraw sądowych dotyczących wykorzystania opatentowanej przez Teslę cewki. Ostatecznie Nikola spór wygrał, ale już pośmiertnie. Tymczasem Marconi stał się ulubieńcem śmietanki naukowej, a Edison dodatkowo robił wszystko, aby uwaga ludzi skupiła się wokół osiągnięć Guglielmo.

- Nikola zaczął być traktowany jako szaleniec, szczególnie po tym, jak oznajmił, że podczas jednego z eksperymentów udało mu się odebrać pozaziemski przekaz. Inwestorzy wycofali się z finansowania tajemniczego projektu. Mimo to legendy mówią, że Tesla przetestował swój nowy wynalazek. Jego efektem miała być niewielka eksplozja nazwana później „katastrofą tunguską”...

- Innym projektem Tesli miał być „bezskrzydły samolot”. Nikola twierdził, że możliwe jest skonstruowanie pojazdu latającego napędzanego reakcjami jonowymi i kontrolowanego za pomocą naziemnych stacji. Obecnie napędy jonowe NASA wykorzystuje w sondach kosmicznych.

- Podobno w wieku 84 lat Nikola zgłosił się do przedstawicieli armii Stanów Zjednoczonych z propozycją sprzedania im planów dotyczących budowy broni miotającej „promieniami śmierci”. Miała ona służyć do niszczenia wrogich samolotów.

- Naukowiec miał swoje dziwactwa. Miał np. obsesję na punkcie cyfry 3. Potrafił na przykład obejść budynek trzykrotnie zanim zdecydował się do niego wejść. Kiedy mieszkał w hotelu zawsze wybierał pokój, którego numer podzielny był przez tę cyfrę. Ostatnie lata życia spędził w pokoju nr 3327 położonym na 33 piętrze hotelu New Yorker. Rodzina nieboszczyka zauważyła, że zniknęło większość dokumentów i notatek Nikoli (wliczając w to tajemniczy dziennik, zawierający projekty dla amerykańskiego rządu). Wkrótce amerykańskie władze przejęły też posiadłości i laboratoria naukowca.