Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 4 takie materiały

Galoterapia

Galoterapia (inaczej Haloterapia, od greckiego „halos”, czyli „sól”) jest zdobywającą coraz większą popularność metodą terapeutyczną, wykorzystującą lecznicze właściwości wdychania powietrza nasyconego solą.

Czytaj dalej →


Ciemna strona współczesnej żarówki

Chwilą przełomową w historii ludzkości było wynalezienie ognia, od tamtego momentu wszystko nabrało szybszego tępa. Ognisko, świeczki, lampy naftowe, tradycyjne żarówki, żarówki energooszczędne i w końcu diody LED-owe. To dzięki nim po zmroku nie musimy zapadać w sen i możemy kontynuować naszą aktywność. Polska znajdując się na danej szerokości geograficznej jest uzależniona od oświetlenia, to dzięki niemu jesteśmy w stanie funkcjonować w krótkie zimowe dni.

Czytaj dalej →


Żegnaj żarówko! – Od 1 września tego roku czule żegnamy się ze standardowymi żarówkami. Różnica? Tzw. "żarówki energooszczędne" wypełnione są rtęcią (ok. 30mg). Po rozbiciu nietrudno jest się zatruć oparami, dlatego tego typu żarówka wymaga kosztownej i wcal
e nie "energooszczędnej" utylizacji. Brak logiki? To jeszcze nie koniec niespodzianek - w samym kondensatorze znajduje się więcej toksycznych substancji niż w całej żarówce. Dodatkowo, żarówka emituje promienie UV, a jej światło nie tylko męczy, ale i psuje oczy. A sama "energooszczędność" to też lekka przesada - żarówka zużywa bardzo dużą ilość prądu podczas swojego zapłonu. Czemu zastąpiono tymi urządzeniami standardowe, nie wymagające utylizacji krzemowe żarówki emitujące, ciepłe i niemęczące oczu, światło? Na to pytanie sami sobie odpowiedzcie. Komuś najwyraźniej bardzo zależy na "ekologii"...

Żegnaj żarówko!

Od 1 września tego roku czule żegnamy się ze standardowymi żarówkami. Różnica? Tzw. "żarówki energooszczędne" wypełnione są rtęcią (ok. 30mg). Po rozbiciu nietrudno jest się zatruć oparami, dlatego tego typu żarówka wymaga kosztownej i wcal
e nie "energooszczędnej" utylizacji. Brak logiki? To jeszcze nie koniec niespodzianek - w samym kondensatorze znajduje się więcej toksycznych substancji niż w całej żarówce. Dodatkowo, żarówka emituje promienie UV, a jej światło nie tylko męczy, ale i psuje oczy. A sama "energooszczędność" to też lekka przesada - żarówka zużywa bardzo dużą ilość prądu podczas swojego zapłonu. Czemu zastąpiono tymi urządzeniami standardowe, nie wymagające utylizacji krzemowe żarówki emitujące, ciepłe i niemęczące oczu, światło? Na to pytanie sami sobie odpowiedzcie. Komuś najwyraźniej bardzo zależy na "ekologii"...


1