Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 88 takich materiałów

Usłysz cierpienie

Odgłosy wydobywające się ze zwierzęcych ferm, hodowli, rzeźni... Wierzcie mi, nie potrzebne są żadne zdjęcia... Go vegan!

Pomyśl o tym.

Reżyseria i zdjęcia: Mateusz Szlachtycz
Scenariusz: Bartosz Sztybor, Mateusz Szlachtycz

Wylesianie – Wycinanie lasów tropikalnych

Rośliny podczas wzrostu pochłaniają dwutlenek węgla i wbudowują go w siebie. Podczas spalania roślin i rozkładania się ściętego drewna zmagazynowany w nich węgiel trafia znów do atmosfery. W lasach będących w stanie równowagi ilość pochłanianego i uwalnianego dwutlenku węgla jest zbliżona i nie wpływa na globalny bilans dwutlenku węgla. Jednak masowe wycinanie lasów i zmniejszanie ich areału powoduje, że w wyniku naszej działalności zmagazynowany w roślinach węgiel trafia do atmosfery.

Rezultatem masowego wycinania lasów jest też pustynnienie terenów i zaburzenie gospodarki wodą. Na wylesionych gruntach woda spływa bez przeszkód unosząc ze sobą bryły ziemi i powodując osuwanie się terenu. W Azji Bangladesz jest regularnie pustoszony przez powodzie, gdyż ogołocono z lasów ściany Himalajów. Giną mieszkające w lasach gatunki zwierząt i cenne, nie poznane jeszcze rośliny. Zagrożeni są też pierwotni mieszkańcy lasów deszczowych.

W wielu ubogich krajach Afryki, Azji i Ameryki Południowej lasy tropikalne wycinane są w zastraszającym tempie. Co 3 lata na świecie znikają lasy tropikalne o powierzchni Polski. W niektórych krajach Afryki wyrębem lasów zajmuje się na co dzień aż 70% mieszkańców, dla których karczowanie lasów jest głównym źródłem dochodów. 60% wyciętych drzew przeznacza się na opał, karczuje się też pola pod nowe uprawy i pastwiska. Nikt nie myśli, co będzie, kiedy już zostanie wycięte ostatnie drzewo. Jak na razie więc większość mieszkańców konkuruje o zasoby według dewizy: "spiesz się z wycinaniem drzew, żeby inni nie skorzystali na tym przed Tobą"... Uboga gleba lasów tropikalnych nie nadaje się do celów rolniczych i hodowlanych. W Amazonii, aby wyżywić jedną krowę, trzeba wykarczować na pastwiska prawie 7 hektarów lasu. Pola założone na takich terenach po 2-3 latach przestają dawać plony, po czym trzeba karczować las na nowe pole.

Proces wylesiania jest nasilany przez budowę dróg. Zdjęcia pokazują Autostradę Transamazońską podczas budowy i kilka lat później. Na drugim zdjęciu wyraźnie widać wyrąb lasu wzdłuż autostrady. Konsekwencje mogą być dramatyczne. Wycinając lasy ludzie podcinają gałąź, na której siedzą. Lokalne społeczności niestety zazwyczaj koncentrują się na bieżących potrzebach, często nawet nie uświadamiając sobie konsekwencji swojego postępowania. Poziom świadomości, jak ważne są lasy z punktu widzenia absorpcji dwutlenku węgla, wykracza niestety poza zdolność pojmowania tubylców. Nie żebyśmy my, mieszkańcy Zachodu, byli znacznie lepsi i mądrzejsi - to międzynarodowe koncerny, zarówno wydobywcze, jak i żywnościowe finansują wyrąb lasów na największą skalę.

Jak policzyć wartość lasów i cenę, jaką ponosimy przez degradację środowiska naturalnego?

Lasy dostarczają nam żywności, drewna, zapewniają retencję, oczyszczają powietrze, produkują tlen, a wszystko to za darmo. Wycinane lasy, przestają świadczyć nam te usługi.
Zamiast tego trzeba budować zbiorniki retencyjne, uprawiać żywność, albo obyć się bez tego i ponosić koszty tej sytuacji w postaci powodzi czy erozji gleby. W obu przypadkach oznacza to bezpośrednie koszty finansowe.
Kilka lat temu wydawało się, że będzie lepiej - tempo wylesiania spadło. W Brazylii ustanowiono mądre prawa, zgodnie z którymi właściciel lasu miał prawo wyciąć jedynie 20%, a 80% powinien zostawić w stanie nienaruszonym. Jednak tempo wylesiania znowu wzrasta. Presję na karczowanie dżungli nasilają znane nam dobrze zjawiska - run na tereny pod uprawę biopaliw, poszukiwanie i podejmowanie wydobycia w dziewiczych rejonach Amazonii (i gdziekolwiek tylko są szanse dobrać się do pozostałych jeszcze zasobów ropy) oraz, związana z kryzysem żywnościowym i rosnącymi cenami jedzenia, presja na zwiększanie areału terenów uprawnych. Wszystko to spowodowało, że w 2007 roku Indonezja i Brazylia znalazły się na 3 i 4 miejscu, zaraz za Chinami i USA, w rankingu krajów odpowiadających za największą emisję dwutlenku węgla na świecie.  
Więcej:
http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/49/niszczenie-lasow-tropikalnych

Wylesianie

Wycinanie lasów tropikalnych

Rośliny podczas wzrostu pochłaniają dwutlenek węgla i wbudowują go w siebie. Podczas spalania roślin i rozkładania się ściętego drewna zmagazynowany w nich węgiel trafia znów do atmosfery. W lasach będących w stanie równowagi ilość pochłanianego i uwalnianego dwutlenku węgla jest zbliżona i nie wpływa na globalny bilans dwutlenku węgla. Jednak masowe wycinanie lasów i zmniejszanie ich areału powoduje, że w wyniku naszej działalności zmagazynowany w roślinach węgiel trafia do atmosfery.

Rezultatem masowego wycinania lasów jest też pustynnienie terenów i zaburzenie gospodarki wodą. Na wylesionych gruntach woda spływa bez przeszkód unosząc ze sobą bryły ziemi i powodując osuwanie się terenu. W Azji Bangladesz jest regularnie pustoszony przez powodzie, gdyż ogołocono z lasów ściany Himalajów. Giną mieszkające w lasach gatunki zwierząt i cenne, nie poznane jeszcze rośliny. Zagrożeni są też pierwotni mieszkańcy lasów deszczowych.

W wielu ubogich krajach Afryki, Azji i Ameryki Południowej lasy tropikalne wycinane są w zastraszającym tempie. Co 3 lata na świecie znikają lasy tropikalne o powierzchni Polski. W niektórych krajach Afryki wyrębem lasów zajmuje się na co dzień aż 70% mieszkańców, dla których karczowanie lasów jest głównym źródłem dochodów. 60% wyciętych drzew przeznacza się na opał, karczuje się też pola pod nowe uprawy i pastwiska. Nikt nie myśli, co będzie, kiedy już zostanie wycięte ostatnie drzewo. Jak na razie więc większość mieszkańców konkuruje o zasoby według dewizy: "spiesz się z wycinaniem drzew, żeby inni nie skorzystali na tym przed Tobą"... Uboga gleba lasów tropikalnych nie nadaje się do celów rolniczych i hodowlanych. W Amazonii, aby wyżywić jedną krowę, trzeba wykarczować na pastwiska prawie 7 hektarów lasu. Pola założone na takich terenach po 2-3 latach przestają dawać plony, po czym trzeba karczować las na nowe pole.

Proces wylesiania jest nasilany przez budowę dróg. Zdjęcia pokazują Autostradę Transamazońską podczas budowy i kilka lat później. Na drugim zdjęciu wyraźnie widać wyrąb lasu wzdłuż autostrady. Konsekwencje mogą być dramatyczne. Wycinając lasy ludzie podcinają gałąź, na której siedzą. Lokalne społeczności niestety zazwyczaj koncentrują się na bieżących potrzebach, często nawet nie uświadamiając sobie konsekwencji swojego postępowania. Poziom świadomości, jak ważne są lasy z punktu widzenia absorpcji dwutlenku węgla, wykracza niestety poza zdolność pojmowania tubylców. Nie żebyśmy my, mieszkańcy Zachodu, byli znacznie lepsi i mądrzejsi - to międzynarodowe koncerny, zarówno wydobywcze, jak i żywnościowe finansują wyrąb lasów na największą skalę.

Jak policzyć wartość lasów i cenę, jaką ponosimy przez degradację środowiska naturalnego?

Lasy dostarczają nam żywności, drewna, zapewniają retencję, oczyszczają powietrze, produkują tlen, a wszystko to za darmo. Wycinane lasy, przestają świadczyć nam te usługi.
Zamiast tego trzeba budować zbiorniki retencyjne, uprawiać żywność, albo obyć się bez tego i ponosić koszty tej sytuacji w postaci powodzi czy erozji gleby. W obu przypadkach oznacza to bezpośrednie koszty finansowe.
Kilka lat temu wydawało się, że będzie lepiej - tempo wylesiania spadło. W Brazylii ustanowiono mądre prawa, zgodnie z którymi właściciel lasu miał prawo wyciąć jedynie 20%, a 80% powinien zostawić w stanie nienaruszonym. Jednak tempo wylesiania znowu wzrasta. Presję na karczowanie dżungli nasilają znane nam dobrze zjawiska - run na tereny pod uprawę biopaliw, poszukiwanie i podejmowanie wydobycia w dziewiczych rejonach Amazonii (i gdziekolwiek tylko są szanse dobrać się do pozostałych jeszcze zasobów ropy) oraz, związana z kryzysem żywnościowym i rosnącymi cenami jedzenia, presja na zwiększanie areału terenów uprawnych. Wszystko to spowodowało, że w 2007 roku Indonezja i Brazylia znalazły się na 3 i 4 miejscu, zaraz za Chinami i USA, w rankingu krajów odpowiadających za największą emisję dwutlenku węgla na świecie.
Więcej:
http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/49/niszczenie-lasow-tropikalnych

Ide8go – #ide8go a Ty?

Czyli pokażmy innym, że nie wstydzimy się tego, że chcemy razem demonstrować przeciwko nacjonalizmowi. 

Prosimy Was o zdjęcia. Jeśli chcecie możecie pokazywać swoją twarz, jeśli nie chcecie zawsze możecie ją zakryć. chcielibyśmy aby jak najwięcej osób, zespołów i grup zrobiło sobie zdjęcia z kartką, na której będzie napisane: "#ide8go". Możecie drukować gotową grafikę lub sami stworzyć taką kartkę. Następnie wrzucajcie je na swoje profile (pamiętajcie aby zmienić ustawienia widoczności na publiczne) lub jeśli z jakichś powodów nie chcecie wrzucać tego na swoje prywatne profile, możecie śmiało podsyłać je na profil Antyfaszystowska Warszawa, a my je opublikujemy. Jeśli to będą grupy, zespoły lub wykonawcy udostępniajcie je na waszych fanpage. Ważne jest to aby na zdjęciu widoczny był napis #ide8go, a pod zdjęciem znajdował się znów #ide8go - koloru niebieskiego odsyłający do wszystkich w ten sposób otagowanych zdjęć i postów, oraz link do demonstracyjnego wydarzenia. Włączcie się w nasza akcję. Pomóżcie nam promować to wydarzenie. Oby było nas jak najwięcej!


https://www.facebook.com/events/1441846219438471/?fref=ts

Ide8go

#ide8go a Ty?

Czyli pokażmy innym, że nie wstydzimy się tego, że chcemy razem demonstrować przeciwko nacjonalizmowi.

Prosimy Was o zdjęcia. Jeśli chcecie możecie pokazywać swoją twarz, jeśli nie chcecie zawsze możecie ją zakryć. chcielibyśmy aby jak najwięcej osób, zespołów i grup zrobiło sobie zdjęcia z kartką, na której będzie napisane: "#ide8go". Możecie drukować gotową grafikę lub sami stworzyć taką kartkę. Następnie wrzucajcie je na swoje profile (pamiętajcie aby zmienić ustawienia widoczności na publiczne) lub jeśli z jakichś powodów nie chcecie wrzucać tego na swoje prywatne profile, możecie śmiało podsyłać je na profil Antyfaszystowska Warszawa, a my je opublikujemy. Jeśli to będą grupy, zespoły lub wykonawcy udostępniajcie je na waszych fanpage. Ważne jest to aby na zdjęciu widoczny był napis #ide8go, a pod zdjęciem znajdował się znów #ide8go - koloru niebieskiego odsyłający do wszystkich w ten sposób otagowanych zdjęć i postów, oraz link do demonstracyjnego wydarzenia. Włączcie się w nasza akcję. Pomóżcie nam promować to wydarzenie. Oby było nas jak najwięcej!


https://www.facebook.com/events/1441846219438471/?fref=ts

Chemtrails – Zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i w Europie od dobrych kilkunastu lat mieszkańcy wielu regionów obserwują na niebie tajemnicze smugi, które czasami pozostawiają samoloty odrzutowe. Najbardziej niepokojącym faktem jest, że żaden rząd na świecie nie przyznaje się do ich tworzenia i nabiera wody w usta. Czy zatem nie padamy jako ludzkość ofiarą jakiegoś chorego eksperymentu, który może zagrażać naszemu zdrowiu i życiu?

Zdjęcia z całego świata pokazują te nowe smugi kondensacyjne, które w odróżnieniu od zwykłych (contrails) nazwane zostały w j. angielskim chemtrails – samo słowo “chemtrail” to zlepek od słów “chemical trail”, czyli “chemiczny ślad”. Badacze twierdzą, że rok 1999 miał być przełomowym okresem, kiedy chemiczny aerozol zaczął się pojawiać na niebie w dużych ilościach. Ale niektórzy badacze mówią, że eksperymenty na pewnych obszarach były przeprowadzane już w 50-60tych latach. Wielu dociekliwych obywateli pobierało nawet próbki substancji rozpylanej z samolotów, oraz analizowało ich skład. Badania mikroskopowe i spektralne wskazują na to, że jest to koktajl substancji biologicznych (jak ciałka krwi), ciężkich metali oraz innych substancji. Z obserwacji na niektórych obszarach wynikło, że powierzchnie nie uprawianej gleby pokryte są czymś, co najlepiej można porównać do pajęczyny.

Jest kilka rzeczy, które odróżniają zwykłe smugi od tych nowych, chemicznych – chemtrails, jak widać raczej rozrzedzają chmury. Podobnie jak zwykłe smugi zawisają i “ciągną” się po niebie, tworząc formacje podobne do chmur cirrusów, ale najczęściej tworzą się niżej niż zwykłe cirrusy. Poza tym zauważono, że padające na nie światło słoneczne załamuje się podobnie jak w plamie ropy – następuje zjawisko refrakcji światła, mieniąc się wszystkimi kolorami tęczy. Chemtrails układają się (są rozpylane) w zauważalne wzory, najczęściej krzyżują się pod różnymi kątami, tworząc szachownice, zachodzą na siebie, przecinają się itp. Często tworzą np. “X”. Przypomina to bardzo często starannie zaorane pole, od horyzontu do horyzontu. Po kilku godzinach smugi te zaczynają opadać, ich kształty rozrzedzają się. Co najważniejsze w tym wszystkim, opad pozostały po nich wywołuje u mieszkańców pobliskich terenów przeróżne schorzenia – duszności, bóle głowy, wysypka etc., będące najwyraźniej alergiczną reakcją na substancje, z których “chemtrails” są zrobione.

Reszta artykułu tutaj: http://stopnwopoznan.wordpress.com/czym-sa-chemtrails/

Chemtrails

Zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i w Europie od dobrych kilkunastu lat mieszkańcy wielu regionów obserwują na niebie tajemnicze smugi, które czasami pozostawiają samoloty odrzutowe. Najbardziej niepokojącym faktem jest, że żaden rząd na świecie nie przyznaje się do ich tworzenia i nabiera wody w usta. Czy zatem nie padamy jako ludzkość ofiarą jakiegoś chorego eksperymentu, który może zagrażać naszemu zdrowiu i życiu?

Zdjęcia z całego świata pokazują te nowe smugi kondensacyjne, które w odróżnieniu od zwykłych (contrails) nazwane zostały w j. angielskim chemtrails – samo słowo “chemtrail” to zlepek od słów “chemical trail”, czyli “chemiczny ślad”. Badacze twierdzą, że rok 1999 miał być przełomowym okresem, kiedy chemiczny aerozol zaczął się pojawiać na niebie w dużych ilościach. Ale niektórzy badacze mówią, że eksperymenty na pewnych obszarach były przeprowadzane już w 50-60tych latach. Wielu dociekliwych obywateli pobierało nawet próbki substancji rozpylanej z samolotów, oraz analizowało ich skład. Badania mikroskopowe i spektralne wskazują na to, że jest to koktajl substancji biologicznych (jak ciałka krwi), ciężkich metali oraz innych substancji. Z obserwacji na niektórych obszarach wynikło, że powierzchnie nie uprawianej gleby pokryte są czymś, co najlepiej można porównać do pajęczyny.

Jest kilka rzeczy, które odróżniają zwykłe smugi od tych nowych, chemicznych – chemtrails, jak widać raczej rozrzedzają chmury. Podobnie jak zwykłe smugi zawisają i “ciągną” się po niebie, tworząc formacje podobne do chmur cirrusów, ale najczęściej tworzą się niżej niż zwykłe cirrusy. Poza tym zauważono, że padające na nie światło słoneczne załamuje się podobnie jak w plamie ropy – następuje zjawisko refrakcji światła, mieniąc się wszystkimi kolorami tęczy. Chemtrails układają się (są rozpylane) w zauważalne wzory, najczęściej krzyżują się pod różnymi kątami, tworząc szachownice, zachodzą na siebie, przecinają się itp. Często tworzą np. “X”. Przypomina to bardzo często starannie zaorane pole, od horyzontu do horyzontu. Po kilku godzinach smugi te zaczynają opadać, ich kształty rozrzedzają się. Co najważniejsze w tym wszystkim, opad pozostały po nich wywołuje u mieszkańców pobliskich terenów przeróżne schorzenia – duszności, bóle głowy, wysypka etc., będące najwyraźniej alergiczną reakcją na substancje, z których “chemtrails” są zrobione.

Reszta artykułu tutaj: http://stopnwopoznan.wordpress.com/czym-sa-chemtrails/

Świadomość jedzenia, nie trujmy się – Czy wiecie, że nie tylko osoby z celiakią mogą mieć negatywne konsekwencje związane ze spożywaniem glutenu, białka obecnego w pszenicy, życie, orkiszu, kamucie, jęczmieniu oraz wielu innych produktach, które w swoim składzie zawierają to białko lub są nim zanieczyszczone? Nadwrażliwość na gluten jest chorobą o podłożu autoimmunologicznym dotykającą całego organizmu i dziś wiemy, że celiakia jest tylko jedną z wielu form, w jakiej ta nadwrażliwość może się objawić. 

Problem dotyczy zdecydowanie większej liczby osób (nawet do 10% społeczeństwa, czyli ok 4 mln osób w Polsce) niż w przypadku celiakii (1% społeczeństwa).

Objawy tego schorzenia dotyczą wielu organów i obejmują:

- uczucie 'mętności umysłu' i letarg po posiłku
- przewlekłe zmęczenie
- wzdęcia
- różnorakie problemy z trawieniem (biegunki, niestrawność, zaparcia)
- wypryski skórne: wysypki, egzemy
- bóle mięśni i stawów
- drętwienie kończyn
- skurcze mięśni
- depresja
- zaburzenia równowagi i inne problemy neurologiczne w tym autyzm czy schizofrenia
- zespół jelita drażliwego
- choroby autoimmunologiczne takie jak łysienie plackowate, zapalenie stawów (w tym łuszczycowe i reumatoidalne), zapalenie skórno-mięśniowe, choroba Hashimoto czy toczeń
- niedobory składników odżywczych
- niska gęstość mineralna kości/osteoporoza

Przy tej okazji zamieszczamy zdjęcia z niedawnego seminarium w Londynie, na którym wykładał dr Tom O'Bryan, wybitny ekspert w dziedzinie nadwrażliwości na gluten, w szczególności w kontekście chorób autoimmunologicznych. W seminarium uczestniczyła Małgorzata Desmond, współzałożycielka naszej fundacji, specjalistka medycyny żywienia. 

Jutro napiszemy o tym, jak diagnozować nadwrażliwość na gluten i dlaczego nie warto przechodzić na dietę bezglutenową zanim się nie przebadamy.

Źródła:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3820047/
http://www.bmj.com/content/345/bmj.e7982
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22371218 

Zdjęcie: 
kłosy pszenicy © Optograph, na licencji Creative Commons (CC-BY-SA-3.0)

Świadomość jedzenia, nie trujmy się

Czy wiecie, że nie tylko osoby z celiakią mogą mieć negatywne konsekwencje związane ze spożywaniem glutenu, białka obecnego w pszenicy, życie, orkiszu, kamucie, jęczmieniu oraz wielu innych produktach, które w swoim składzie zawierają to białko lub są nim zanieczyszczone? Nadwrażliwość na gluten jest chorobą o podłożu autoimmunologicznym dotykającą całego organizmu i dziś wiemy, że celiakia jest tylko jedną z wielu form, w jakiej ta nadwrażliwość może się objawić.

Problem dotyczy zdecydowanie większej liczby osób (nawet do 10% społeczeństwa, czyli ok 4 mln osób w Polsce) niż w przypadku celiakii (1% społeczeństwa).

Objawy tego schorzenia dotyczą wielu organów i obejmują:

- uczucie 'mętności umysłu' i letarg po posiłku
- przewlekłe zmęczenie
- wzdęcia
- różnorakie problemy z trawieniem (biegunki, niestrawność, zaparcia)
- wypryski skórne: wysypki, egzemy
- bóle mięśni i stawów
- drętwienie kończyn
- skurcze mięśni
- depresja
- zaburzenia równowagi i inne problemy neurologiczne w tym autyzm czy schizofrenia
- zespół jelita drażliwego
- choroby autoimmunologiczne takie jak łysienie plackowate, zapalenie stawów (w tym łuszczycowe i reumatoidalne), zapalenie skórno-mięśniowe, choroba Hashimoto czy toczeń
- niedobory składników odżywczych
- niska gęstość mineralna kości/osteoporoza

Przy tej okazji zamieszczamy zdjęcia z niedawnego seminarium w Londynie, na którym wykładał dr Tom O'Bryan, wybitny ekspert w dziedzinie nadwrażliwości na gluten, w szczególności w kontekście chorób autoimmunologicznych. W seminarium uczestniczyła Małgorzata Desmond, współzałożycielka naszej fundacji, specjalistka medycyny żywienia.

Jutro napiszemy o tym, jak diagnozować nadwrażliwość na gluten i dlaczego nie warto przechodzić na dietę bezglutenową zanim się nie przebadamy.

Źródła:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3820047/
http://www.bmj.com/content/345/bmj.e7982
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22371218

Zdjęcie:
kłosy pszenicy © Optograph, na licencji Creative Commons (CC-BY-SA-3.0)

Karma zamiast kwiatów! Nakarm głodne zwierzęta – Kwiaty są piękne, ale szybko zwiędną. Jeśli planujecie ślub, zamiast kwiatów poproście gości o karmę dla podopiecznych Azylu. To będzie podwójnie dobra karma: psiaki się najedzą, a dla młodej pary zapewniamy szczęście i pomyślność do końca życia  Wystarczy odpowiednia adnotacja na zaproszeniach. Po zebraną karmę podjedziemy, zabierzemy oraz wręczymy podziękowanie.Zachęcamy do podzielenia się Waszym szczęściem z naszymi biedakami! Na zachętę słowa Pani Kasi: "Naprawdę satysfakcja gwarantowana z takiej akcji, bo dla zwierzaków warto było przekonać gości, że więcej pożytku będzie z jedzonka niż z usychając kwiatów, czy wina, maskotek itp."Zainteresowanych prosimy o kontakt: fundacja.azyl@interia.pl lub przez Facebooka.Zdjęcia ślubne pochodzą ze ślubu Pani Asi i Pana Filipa, którzy jako pierwsi w odległym 2009 roku przekazali nam karmę zebraną podczas ślub. Reszta zdjęć ze ślubu Pani Kasi.

Fundacja Azyl https://www.facebook.com/FundacjaAzylLodz

Karma zamiast kwiatów! Nakarm głodne zwierzęta

Kwiaty są piękne, ale szybko zwiędną. Jeśli planujecie ślub, zamiast kwiatów poproście gości o karmę dla podopiecznych Azylu. To będzie podwójnie dobra karma: psiaki się najedzą, a dla młodej pary zapewniamy szczęście i pomyślność do końca życia Wystarczy odpowiednia adnotacja na zaproszeniach. Po zebraną karmę podjedziemy, zabierzemy oraz wręczymy podziękowanie.Zachęcamy do podzielenia się Waszym szczęściem z naszymi biedakami! Na zachętę słowa Pani Kasi: "Naprawdę satysfakcja gwarantowana z takiej akcji, bo dla zwierzaków warto było przekonać gości, że więcej pożytku będzie z jedzonka niż z usychając kwiatów, czy wina, maskotek itp."Zainteresowanych prosimy o kontakt: fundacja.azyl@interia.pl lub przez Facebooka.Zdjęcia ślubne pochodzą ze ślubu Pani Asi i Pana Filipa, którzy jako pierwsi w odległym 2009 roku przekazali nam karmę zebraną podczas ślub. Reszta zdjęć ze ślubu Pani Kasi.

Fundacja Azyl https://www.facebook.com/FundacjaAzylLodz

Jestem nikim. – Tank Man, także Nieznany Buntownik – mężczyzna, który 5 czerwca 1989 roku, dzień po stłumieniu protestów na placu Niebiańskiego Spokoju, próbował zatrzymać kolumnę chińskich czołgów Typ 59 wracającą z akcji. Zdjęcia i nagranie, na których uwieczniono to zdarzenie obiegły cały świat. Człowiek ten stał się symbolem walki o wolność funkcjonującym w świadomości społeczności międzynarodowej.

Zdarzenie to miało miejsce na Cháng’ān Jiē, około kilometr od Placu Niebiańskiego Spokoju. Nieznany mężczyzna, trzymający w rękach siatki na zakupy, samotnie zastąpił drogę wycofującej się kolumnie czołgów. Kiedy czołgista próbował go ominąć, zastępował mu drogę, nie cofnął się także, gdy czołg jechał wprost na niego. Gdy pojazd się zatrzymał, mężczyzna wszedł na niego i krzyczał coś do znajdujących się w środku żołnierzy. Ostatecznie do mężczyzny podbiegło pięć innych osób, które odciągnęły go na bok. Do tej pory nie wiadomo, czy byli to życzliwi przechodnie pragnący ocalić Nieznanego Buntownika czy też aresztujący go funkcjonariusze chińskiej służby bezpieczeństwa.

Tożsamość mężczyzny nie jest znana. Brytyjski dziennik Sunday Express napisał, że był to 19-letni student imieniem Wang Weilin (王維林), jednak informacji tej nie udało się potwierdzić. Nie są także znane dalsze losy mężczyzny. Nie wiadomo, czy został uwięziony i być może stracony, czy też ocalał wyprowadzony z miejsca zajścia przez życzliwych przechodniów. W 1990 roku podczas wywiadu udzielonego amerykańskiej telewizji American Broadcasting Company Jiang Zemin zapytany przez dziennikarkę Barbarę Walters o los przechodnia zapewnił, że nie został zabity.

źródło: wikipedia.pl

Jestem nikim.

Tank Man, także Nieznany Buntownik – mężczyzna, który 5 czerwca 1989 roku, dzień po stłumieniu protestów na placu Niebiańskiego Spokoju, próbował zatrzymać kolumnę chińskich czołgów Typ 59 wracającą z akcji. Zdjęcia i nagranie, na których uwieczniono to zdarzenie obiegły cały świat. Człowiek ten stał się symbolem walki o wolność funkcjonującym w świadomości społeczności międzynarodowej.

Zdarzenie to miało miejsce na Cháng’ān Jiē, około kilometr od Placu Niebiańskiego Spokoju. Nieznany mężczyzna, trzymający w rękach siatki na zakupy, samotnie zastąpił drogę wycofującej się kolumnie czołgów. Kiedy czołgista próbował go ominąć, zastępował mu drogę, nie cofnął się także, gdy czołg jechał wprost na niego. Gdy pojazd się zatrzymał, mężczyzna wszedł na niego i krzyczał coś do znajdujących się w środku żołnierzy. Ostatecznie do mężczyzny podbiegło pięć innych osób, które odciągnęły go na bok. Do tej pory nie wiadomo, czy byli to życzliwi przechodnie pragnący ocalić Nieznanego Buntownika czy też aresztujący go funkcjonariusze chińskiej służby bezpieczeństwa.

Tożsamość mężczyzny nie jest znana. Brytyjski dziennik Sunday Express napisał, że był to 19-letni student imieniem Wang Weilin (王維林), jednak informacji tej nie udało się potwierdzić. Nie są także znane dalsze losy mężczyzny. Nie wiadomo, czy został uwięziony i być może stracony, czy też ocalał wyprowadzony z miejsca zajścia przez życzliwych przechodniów. W 1990 roku podczas wywiadu udzielonego amerykańskiej telewizji American Broadcasting Company Jiang Zemin zapytany przez dziennikarkę Barbarę Walters o los przechodnia zapewnił, że nie został zabity.

źródło: wikipedia.pl