Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 7 takich materiałów

Do czego można wykorzystać stare lalki?

5176115259476292503345079.jpeg

Stare zabawki mają to do siebie, że leżą gdzieś w piwnicy i łapią kurz. Sentyment zabrania nam jednak pozbyć się ich raz na zawsze. Na szczęście, przy odrobinie kreatywności, niektóre z naszych dziecięcych skarbów, mogą się nam jeszcze do czegoś przydać. Oto co, na przykład można zrobić ze starych lalek.

Czytaj dalej →


Kim był i dlaczego warto Go znać- Terence McKenna

Wyobraźnia dowodzi obecności boskiej iskry w człowieku. Próby dopatrzenia się w wyobraźni wielkości niezbędnej z biologicznego punktu widzenia prowadzą na manowce. To emanacja z góry – zstąpienie duszy świata w każdego z nas.

- Terence McKenna, Zdążyć Przed Apokalipsą

Czytaj dalej →


10 sposobów by przechytrzyć raka

Czas obalić mit, że „rak to geny”. Geny (na które tak chętnie lubimy zwalać winę) są jak nabity pistolet: ktoś jeszcze musi pociągnąć za spust, sam z siebie nie wypali. Każdego dnia tak na dobrą sprawę „dostajemy raka” i się go pozbywamy: miliardy naszych zdegenerowanych komórek umiera i zostaje zastępowane przez komórki nowe. W czasie kiedy czytasz to zdanie proces ten zajdzie w kilkudziesięciu tysiącach Twoich komórek.

Czytaj dalej →


Zielona herbata raz jeszcze. – Zielona herbata posiada wiele korzystnych właściwości – chroni ona przed rakiem, chorobami serca i cukrzycą typu 2. Okazuje się jednak, że to nie wszystko, co ma do zaoferowania ten cudowny napar. W ostatnim badaniu specjaliści potwierdzili, że zielona herbata może poprawiać funkcje poznawcze mózgu, a w szczególności pamięć roboczą.

Właściwości zielonej herbaty
Zespół badawczy, w tym prof. Christoph Beglinger i prof. Stefan Borgwardt ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bazylei, podaje, że zielona herbata może wspomagać terapię zaburzeń poznawczych związanych z chorobami neuropsychiatrycznymi, takimi jak demencja. Swoje odkrycie opublikował na łamach czasopisma „Psychopharmacology”.

Pochodząca z Chin i Indii zielona herbata produkowana jest z liści krzewu Camellia sinensis. W odróżnieniu od pozostałych rodzajów herbat, odmiana zielona powstaje z nieutlenionych liści, dzięki czemu stanowi bogate źródło przeciwutleniaczy. Zawiera ona związki nazywane polifenolami, które odpowiedzialne są za przeciwzapalne i przeciwnowotworowe właściwości herbaty.

Niesłodzony napój zawiera zero kalorii. Ilość kofeiny zależy od czasu zaparzania i ilości użytych liści. Generalnie zielona herbata zawiera stosunkowo małą ilość kofeiny (ok. 20-45 mg na filiżankę). Dla porównania, herbata czarna dostarcza ok. 50 mg, a kawa 95 mg kofeiny na filiżankę.

Wpływ zielonej herbaty na zdrowie
Napar znalazł szerokie zastosowanie w tradycyjnej medycynie chińskiej i indyjskiej, gdzie wykorzystywany był celem przyspieszenia gojenia się ran, kontroli krwawień, regulacji temperatury ciała, wspomagania trawienia i funkcji serca, a także zapewnienia zdrowia psychicznego.

Poprzednie badania powiązały napar z licznymi korzyściami zdrowotnymi. W 2013 roku stwierdzono na przykład, że zielona herbata zmniejszać może ryzyko udaru. Kolejny test potwierdził, że pomaga w walce z rakiem prostaty. Dowiedziono także, że zielona herbata może mieć pozytywny wpływ na funkcje poznawcze mózgu. Jednak, zdaniem szwajcarskich badaczy, dokładne mechanizmy odpowiedzialne za tę zależność pozostawały niewyjaśnione.

W celu poddania działania zielonej herbaty głębszej analizie, zespół badawczy przeprowadził badanie z udziałem 12 zdrowych mężczyzn o średniej wieku wynoszącej 24,1 lat. Części ochotników podano napój mleczny na bazie serwatki wzbogacony o 27,5 g ekstraktu z zielonej herbaty, podczas gdy pozostali spożywali napój bez dodatku zielonej herbaty. Uczestnicy nie mieli pojęcia, z którym specyfikiem mają do czynienia. Następnie, badanych poproszono o wykonanie szeregu zadań angażujących pamięć roboczą. W ich czasie mierzono aktywność mózgową uczestników za pomocą rezonansu magnetycznego.

Okazało się, że mężczyźni, który konsumowali napój wzbogacony o ekstrakt z zielonej herbaty wykazywali zwiększoną łączność pomiędzy prawym górnym płacikiem ciemieniowym i korą czołową mózgu. Aktywność ta korelowała z większą wydajnością podczas testów na pamięć roboczą.

Zielona herbata a funkcje poznawcze
Jak podają badacze, wyniki sugerują, że ekstrakt z zielonej herbaty wspomaga łączność funkcjonalną pomiędzy korą ciemieniową i czołową w czasie przetwarzania pamięci roboczej. Co ciekawe, poprawę łączności powiązano z polepszaniem funkcji poznawczych wynikającym ze spożycia zielonej herbaty. Jak dodają autorzy badania, wyniki ukazują wpływ zielonej herbaty na pamięć roboczą na poziomie układu nerwowego, co sugeruje możliwość modyfikowania plastyczności międzyregionalnych połączeń mózgowych. Zdaniem badaczy, ponieważ zielona herbata zwiększa łączność pomiędzy regionami czołowym i ciemieniowym w czasie procesu przetwarzania pamięci roboczej, warto zbadać skuteczność napoju w leczeniu schorzeń obejmujących upośledzenie funkcji poznawczych, takich jak demencja.

Z drugiej strony, badanie związane jest z kilkoma ograniczeniami. Co ważne, ochotnicy pili napoje zawierające ekstrakt z zielonej herbaty, a nie sam ekstrakt. Gdyby konsumowali oni wyłącznie zieloną herbatę, można by wyeliminować potencjalny wpływ innych substancji, takich jak kofeina, które mogły modyfikować zdolności poznawcze mężczyzn. Niemniej jednak zielona herbata pozostaje jednym z najbardziej lubianych i korzystnych rodzajów tego popularnego napoju.

Zielona herbata raz jeszcze.

Zielona herbata posiada wiele korzystnych właściwości – chroni ona przed rakiem, chorobami serca i cukrzycą typu 2. Okazuje się jednak, że to nie wszystko, co ma do zaoferowania ten cudowny napar. W ostatnim badaniu specjaliści potwierdzili, że zielona herbata może poprawiać funkcje poznawcze mózgu, a w szczególności pamięć roboczą.

Właściwości zielonej herbaty
Zespół badawczy, w tym prof. Christoph Beglinger i prof. Stefan Borgwardt ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bazylei, podaje, że zielona herbata może wspomagać terapię zaburzeń poznawczych związanych z chorobami neuropsychiatrycznymi, takimi jak demencja. Swoje odkrycie opublikował na łamach czasopisma „Psychopharmacology”.

Pochodząca z Chin i Indii zielona herbata produkowana jest z liści krzewu Camellia sinensis. W odróżnieniu od pozostałych rodzajów herbat, odmiana zielona powstaje z nieutlenionych liści, dzięki czemu stanowi bogate źródło przeciwutleniaczy. Zawiera ona związki nazywane polifenolami, które odpowiedzialne są za przeciwzapalne i przeciwnowotworowe właściwości herbaty.

Niesłodzony napój zawiera zero kalorii. Ilość kofeiny zależy od czasu zaparzania i ilości użytych liści. Generalnie zielona herbata zawiera stosunkowo małą ilość kofeiny (ok. 20-45 mg na filiżankę). Dla porównania, herbata czarna dostarcza ok. 50 mg, a kawa 95 mg kofeiny na filiżankę.

Wpływ zielonej herbaty na zdrowie
Napar znalazł szerokie zastosowanie w tradycyjnej medycynie chińskiej i indyjskiej, gdzie wykorzystywany był celem przyspieszenia gojenia się ran, kontroli krwawień, regulacji temperatury ciała, wspomagania trawienia i funkcji serca, a także zapewnienia zdrowia psychicznego.

Poprzednie badania powiązały napar z licznymi korzyściami zdrowotnymi. W 2013 roku stwierdzono na przykład, że zielona herbata zmniejszać może ryzyko udaru. Kolejny test potwierdził, że pomaga w walce z rakiem prostaty. Dowiedziono także, że zielona herbata może mieć pozytywny wpływ na funkcje poznawcze mózgu. Jednak, zdaniem szwajcarskich badaczy, dokładne mechanizmy odpowiedzialne za tę zależność pozostawały niewyjaśnione.

W celu poddania działania zielonej herbaty głębszej analizie, zespół badawczy przeprowadził badanie z udziałem 12 zdrowych mężczyzn o średniej wieku wynoszącej 24,1 lat. Części ochotników podano napój mleczny na bazie serwatki wzbogacony o 27,5 g ekstraktu z zielonej herbaty, podczas gdy pozostali spożywali napój bez dodatku zielonej herbaty. Uczestnicy nie mieli pojęcia, z którym specyfikiem mają do czynienia. Następnie, badanych poproszono o wykonanie szeregu zadań angażujących pamięć roboczą. W ich czasie mierzono aktywność mózgową uczestników za pomocą rezonansu magnetycznego.

Okazało się, że mężczyźni, który konsumowali napój wzbogacony o ekstrakt z zielonej herbaty wykazywali zwiększoną łączność pomiędzy prawym górnym płacikiem ciemieniowym i korą czołową mózgu. Aktywność ta korelowała z większą wydajnością podczas testów na pamięć roboczą.

Zielona herbata a funkcje poznawcze
Jak podają badacze, wyniki sugerują, że ekstrakt z zielonej herbaty wspomaga łączność funkcjonalną pomiędzy korą ciemieniową i czołową w czasie przetwarzania pamięci roboczej. Co ciekawe, poprawę łączności powiązano z polepszaniem funkcji poznawczych wynikającym ze spożycia zielonej herbaty. Jak dodają autorzy badania, wyniki ukazują wpływ zielonej herbaty na pamięć roboczą na poziomie układu nerwowego, co sugeruje możliwość modyfikowania plastyczności międzyregionalnych połączeń mózgowych. Zdaniem badaczy, ponieważ zielona herbata zwiększa łączność pomiędzy regionami czołowym i ciemieniowym w czasie procesu przetwarzania pamięci roboczej, warto zbadać skuteczność napoju w leczeniu schorzeń obejmujących upośledzenie funkcji poznawczych, takich jak demencja.

Z drugiej strony, badanie związane jest z kilkoma ograniczeniami. Co ważne, ochotnicy pili napoje zawierające ekstrakt z zielonej herbaty, a nie sam ekstrakt. Gdyby konsumowali oni wyłącznie zieloną herbatę, można by wyeliminować potencjalny wpływ innych substancji, takich jak kofeina, które mogły modyfikować zdolności poznawcze mężczyzn. Niemniej jednak zielona herbata pozostaje jednym z najbardziej lubianych i korzystnych rodzajów tego popularnego napoju.

Mój sen o Anarchii – Anarchia większości kojarzy się źle, no bo anarchia to brak władzy. Ludzie nie wyobrażają sobie życia bez władzy, uważają że wtedy zapanuje chaos, że będzie się szerzyć bezprawie, kradzieże rozboje wszechobecna bezkarność. Ale czy tak naprawdę wygląda anarchia?  Nie musicie się ze mną zgadzać, większość uzna mnie za głupiego idealistę, odrealnionego, oderwanego od rzeczywistości. Ale ja wierzę, naprawdę wierzę że kiedyś uda się do stanu o jakim marzę, za którym tęsknię i którego potrzebuję. Wyobraźcie to sobie, zero granic, wszechobecne szczęście, empatia pokój i miłość. Bo nie ma anarchii bez miłości. Jeśli ludzie nie zaczną kochać siebie nawzajem to anarchia nie ma prawa istnieć. Bo tylko kiedy wszyscy będą uczciwi, bezinteresowni i pełni miłości, anarchia ma prawo zaistnieć w naszym świecie. Wtedy nie będzie zbrodni, nie będzie potrzebny wymiar sprawiedliwości. Każdy będzie uczciwie pracował, i cieszył się życiem. Nie będzie wyzysku. Zaistnieje jedna wielka ludzka wspólnota. Pokój, miłość, szczęście. Nie zabronicie mi marzyć. Na pewno wytkniecie mi wiele błędów w tej wizji, ale chce tylko powiedzieć że bez miłości nie będzie świata, a bez anarchii nie będzie równości i szczęścia.

Mój sen o Anarchii

Anarchia większości kojarzy się źle, no bo anarchia to brak władzy. Ludzie nie wyobrażają sobie życia bez władzy, uważają że wtedy zapanuje chaos, że będzie się szerzyć bezprawie, kradzieże rozboje wszechobecna bezkarność. Ale czy tak naprawdę wygląda anarchia? Nie musicie się ze mną zgadzać, większość uzna mnie za głupiego idealistę, odrealnionego, oderwanego od rzeczywistości. Ale ja wierzę, naprawdę wierzę że kiedyś uda się do stanu o jakim marzę, za którym tęsknię i którego potrzebuję. Wyobraźcie to sobie, zero granic, wszechobecne szczęście, empatia pokój i miłość. Bo nie ma anarchii bez miłości. Jeśli ludzie nie zaczną kochać siebie nawzajem to anarchia nie ma prawa istnieć. Bo tylko kiedy wszyscy będą uczciwi, bezinteresowni i pełni miłości, anarchia ma prawo zaistnieć w naszym świecie. Wtedy nie będzie zbrodni, nie będzie potrzebny wymiar sprawiedliwości. Każdy będzie uczciwie pracował, i cieszył się życiem. Nie będzie wyzysku. Zaistnieje jedna wielka ludzka wspólnota. Pokój, miłość, szczęście. Nie zabronicie mi marzyć. Na pewno wytkniecie mi wiele błędów w tej wizji, ale chce tylko powiedzieć że bez miłości nie będzie świata, a bez anarchii nie będzie równości i szczęścia.

7 powodów, dla których stewia jest lepsza niż cukier – Stewia: 7 razy lepsza od cukru!

Jeżeli masz cukrzycę, nadwagę, nadciśnienie, nietolerancję glukozy lub po prostu chcesz zachować zdrowie, zainteresuj się stewią. Z pewnością już i tak coś wiesz na jej temat, ale jeśli nie, to koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Stewia to naturalna substancja słodząca pochodząca z rośliny Stevia rebaudiana, od wieków spożywanej przez paragwajskich i brazylijskich Indian ze szczepu Guarani. Jednakże roślina ta, nazywana przez Indian Guarani ka'a he'ê (słodkie zioło) została opisana dopiero pod koniec XIXwieku przez szwajcarskiego botanika, który prowadził badania w Ameryce Południowej.

Japończycy rozpoczęli jej uprawę na początku lat 70. XX wieku, mając na celu zastąpienie nią słodzików. Obecnie stewię uprawia się i spożywa w wielu krajach Azji (Chinach, Korei, Tajlandii, Malezji i na Tajwanie), w Izraelu oraz Ameryce Południowej (w Argentynie, Brazylii i Paragwaju).

Niestety przez wiele lat w Europie stewia była zakazana. Głównym powodem było przypuszczenie, że ma ona negatywny wpływ na reprodukcję i może być przyczyną powstawania nowotworów. Rzeczywiście, Indianie uważali, że podawana w dużych dawkach stewia jest środkiem poronnym. Jednakże po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich danych dotyczących jej działania Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała w 2006 r., że stewiozydy nie wpływają negatywnie na reprodukcję i nie są kancerogenne.

To jednak wcale nie powstrzymało władz europejskich od zakazania konsumpcji liści stewii – ani w formie proszku ani żadnej innej.

We Francji w 2009 roku – dzięki silnemu lobby „bio” – wydano tymczasowe, dwuletnie zezwolenie na sprzedaż stewii, a właściwie wyciągu ze stewii, rebaudiozydu A (RebA) w stężeniu co najmniej 97%.

Natomiast w całej Unii Europejskiej, w tym również w Polsce, stewia jako środek spożywczy została dopuszczona do obrotu dopiero w listopadzie 2011 r.!

Obecnie w Polsce są już w sprzedaży różne produkty ze stewii – to naprawdę wspaniałe! Stewia różni się od cukru pod wieloma względami, tak więc zarówno cukrzycy, jak i osoby zdrowe mogą jednak preferować sacharozę (czyli zwykły cukier).

1. Stewia ma silne działanie

Liście stewii są około 40 razy słodsze od cukru, a otrzymywany z nich proszek – około 300 razy słodszy! Oznacza to, że 3,5 g wyciągu ze stewii może posłodzić więcej potraw niż... kilo cukru! Do przygotowywania słodkich potraw wystarczy więc odrobina stewii. Ponieważ można przechowywać ją nawet do pięciu lat, ta inwestycja na pewno się opłaci.

2. Stewia nie zawiera kalorii

Rafinowany cukier sprawia, że przybieramy na wadze. Sacharoza zawiera 400 kcal w 100 g i znajduje się w tak wielu produktach spożywczych, że unikanie jej to praca na pełen etat. W rezultacie ponad 60% mężczyzn i ponad 50% kobiet w Polsce cierpi na otyłość lub ma nadwagę, w tym 20% dzieci, ponieważ to one od najmłodszych lat narażone są na przyjmowanie dużej ilości rafinowanego cukru2.

Ta niepokojąca liczba osób otyłych i z nadwagą jest trzykrotnie większa niż trzydzieści lat temu. Na szczęście stewia nie zawiera ani jednej kalorii. Nie jest to produkt dietetyczny, jednakże jego zalety są oczywiste.

3. Stewia hamuje łaknienie

Jak wszyscy wiemy, od cukru można się uzależnić. Czym więcej go jemy, tym bardziej mamy na niego ochotę. Sztuczne słodziki takie jak aspartam nie zawierają co prawda kalorii, ale nie zmniejszają apetytu na słodycze. Ponadto coraz więcej konsumentów skarży się na działania niepożądane, takie jak bóle głowy czy bóle brzucha. Stewia natomiast hamuje łaknienie i apetyt na słodycze. W Japonii spożywa się ją na ogromną skalę (40% rynku substancji słodzących) i przez ostatnie 40 lat nie zgłaszano związanych z nią działań niepożądanych.

4. Stewia nie niszczy zębów

Po zjedzeniu cukru na zębach tworzy się płytka bakteryjna, która powoduje powstawanie kamienia, a w konsekwencji – próchnicy. Do produkcji gum do żucia i past do zębów stosuje się „alkohole cukrowe” (nazywane także cukrolami) takie jak sorbitol, erytrytol oraz ksylitol, ponieważ bakterie znajdujące się w jamie ustnej nie potrafią poddać ich fermentacji, dzięki czemu nie przyklejają się do zębów.

Cukrole mają jednak swoje wady: zawierają sporo kalorii, a niektóre z nich mają wysoki indeks glikemiczny, co jest szkodliwe dla cukrzyków. U osób wrażliwych mogą powodować wzdęcia i gazy. Stewia ma te same zalety, co cukrole... i żadnych wad!

5. Stewia to doskonały wybór dla cukrzyków

Cukier jest nieodpowiedni dla cukrzyków, ponieważ ma wysoką zawartość węglowodanów – w przypadku białego rafinowanego cukru jest to aż 99%. Aby dowiedzieć się, które produkty są najmniej odpowiednie dla cukrzyków i których muszą oni unikać, można posłużyć się przydatnym narzędziem: indeksem glikemicznym (zwanym także wskaźnikiem glikemicznym).

Nie będę omawiał szczegółów obliczania tego wskaźnika. Wystarczy pamiętać, że żywność o indeksie glikemicznym (IG) poniżej 50 jest uznawana za względnie dobrą dla cukrzyków. Im niższy IG, tym lepiej. Dla przykładu, jabłko ma IG równy 39 (chociaż może on się różnić w zależności od gatunku jabłek). IG frytek to 95. IG cukru – 80. Stewia natomiast ma IG równy 0 (tak, tak – zero). Jest więc ona idealnym produktem pozwalającym na kontrolę glikemii (stężenia glukozy we krwi) bez konieczności rezygnowania ze słodkości.

6. Stewia reguluje ciśnienie krwi

Południowoamerykańscy Indianie od pokoleń stosują stewię do słodzenia mate – rodzaju herbaty ziołowej. Oprócz wykorzystywania jej jako substancji słodzącej, stosują ją także jako środek obniżający ciśnienie krwi. Lekarze w Ameryce Południowej przepisują leki zawierające stewię pacjentom cierpiącym na nadciśnienie.

W Chinach przeprowadzono dwa badania kliniczne, oba wysokiej jakości i o długim czasie trwania (rok i dwa lata), które potwierdziły zalety stewii (przy przyjmowaniu 750 mg oraz 1500 mg stewiozydów dziennie) jako środka obniżającego lekkie i średnie nadciśnienie (obniżenie ciśnienie o około 7%)3. Zakrojone na szeroką skalę badania wykazały także, że stewia nie wpływa na obniżenie ciśnienia krwi zdrowych osób.

7. Stewia pomaga w walce z kandydozą

Candida albicans to drożdżak, który znajduje się w naszych jelitach – i u zdrowych osób nie powoduje żadnych objawów. Jednakże u niektórych ludzi drożdżak może gwałtownie się rozrosnąć, powodując infekcję zwaną kandydozą, która objawia się biegunką, nudnościami i wymiotami. Głównym powodem powstawania kandydozy jest fermentacja cukru w jelitach. Dlatego też podstawowym sposobem zwalczania kandydozy jest zmniejszenie ilości sacharozy spożywanej przez chorego. W takiej sytuacji zastąpienie cukru stewią nie powinno mieć żadnych konsekwencji. Należy oczywiście skonsultować się z lekarzem przed zmianą diety i rozpoczęciem stosowania czystego wyciągu ze stewii. Niektóre z firm dodają do swoich produktów maltodekstrynę lub inulinę, których należy unikać przy skłonności do kandydozy.
Podsumowanie

Jeżeli jesteś przyzwyczajony do cukru, smak stewii, podobny do lukrecji, może Cię zaskoczyć i będziesz pewnie potrzebować nieco czasu, aby do niego przywyknąć. Jednakże zalety stewii rekompensują wszelkie niedogodności.

Zdrowia życzę i smacznego!

Jean-Marc Dupuis

7 powodów, dla których stewia jest lepsza niż cukier

Stewia: 7 razy lepsza od cukru!

Jeżeli masz cukrzycę, nadwagę, nadciśnienie, nietolerancję glukozy lub po prostu chcesz zachować zdrowie, zainteresuj się stewią. Z pewnością już i tak coś wiesz na jej temat, ale jeśli nie, to koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Stewia to naturalna substancja słodząca pochodząca z rośliny Stevia rebaudiana, od wieków spożywanej przez paragwajskich i brazylijskich Indian ze szczepu Guarani. Jednakże roślina ta, nazywana przez Indian Guarani ka'a he'ê (słodkie zioło) została opisana dopiero pod koniec XIXwieku przez szwajcarskiego botanika, który prowadził badania w Ameryce Południowej.

Japończycy rozpoczęli jej uprawę na początku lat 70. XX wieku, mając na celu zastąpienie nią słodzików. Obecnie stewię uprawia się i spożywa w wielu krajach Azji (Chinach, Korei, Tajlandii, Malezji i na Tajwanie), w Izraelu oraz Ameryce Południowej (w Argentynie, Brazylii i Paragwaju).

Niestety przez wiele lat w Europie stewia była zakazana. Głównym powodem było przypuszczenie, że ma ona negatywny wpływ na reprodukcję i może być przyczyną powstawania nowotworów. Rzeczywiście, Indianie uważali, że podawana w dużych dawkach stewia jest środkiem poronnym. Jednakże po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich danych dotyczących jej działania Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała w 2006 r., że stewiozydy nie wpływają negatywnie na reprodukcję i nie są kancerogenne.

To jednak wcale nie powstrzymało władz europejskich od zakazania konsumpcji liści stewii – ani w formie proszku ani żadnej innej.

We Francji w 2009 roku – dzięki silnemu lobby „bio” – wydano tymczasowe, dwuletnie zezwolenie na sprzedaż stewii, a właściwie wyciągu ze stewii, rebaudiozydu A (RebA) w stężeniu co najmniej 97%.

Natomiast w całej Unii Europejskiej, w tym również w Polsce, stewia jako środek spożywczy została dopuszczona do obrotu dopiero w listopadzie 2011 r.!

Obecnie w Polsce są już w sprzedaży różne produkty ze stewii – to naprawdę wspaniałe! Stewia różni się od cukru pod wieloma względami, tak więc zarówno cukrzycy, jak i osoby zdrowe mogą jednak preferować sacharozę (czyli zwykły cukier).

1. Stewia ma silne działanie

Liście stewii są około 40 razy słodsze od cukru, a otrzymywany z nich proszek – około 300 razy słodszy! Oznacza to, że 3,5 g wyciągu ze stewii może posłodzić więcej potraw niż... kilo cukru! Do przygotowywania słodkich potraw wystarczy więc odrobina stewii. Ponieważ można przechowywać ją nawet do pięciu lat, ta inwestycja na pewno się opłaci.

2. Stewia nie zawiera kalorii

Rafinowany cukier sprawia, że przybieramy na wadze. Sacharoza zawiera 400 kcal w 100 g i znajduje się w tak wielu produktach spożywczych, że unikanie jej to praca na pełen etat. W rezultacie ponad 60% mężczyzn i ponad 50% kobiet w Polsce cierpi na otyłość lub ma nadwagę, w tym 20% dzieci, ponieważ to one od najmłodszych lat narażone są na przyjmowanie dużej ilości rafinowanego cukru2.

Ta niepokojąca liczba osób otyłych i z nadwagą jest trzykrotnie większa niż trzydzieści lat temu. Na szczęście stewia nie zawiera ani jednej kalorii. Nie jest to produkt dietetyczny, jednakże jego zalety są oczywiste.

3. Stewia hamuje łaknienie

Jak wszyscy wiemy, od cukru można się uzależnić. Czym więcej go jemy, tym bardziej mamy na niego ochotę. Sztuczne słodziki takie jak aspartam nie zawierają co prawda kalorii, ale nie zmniejszają apetytu na słodycze. Ponadto coraz więcej konsumentów skarży się na działania niepożądane, takie jak bóle głowy czy bóle brzucha. Stewia natomiast hamuje łaknienie i apetyt na słodycze. W Japonii spożywa się ją na ogromną skalę (40% rynku substancji słodzących) i przez ostatnie 40 lat nie zgłaszano związanych z nią działań niepożądanych.

4. Stewia nie niszczy zębów

Po zjedzeniu cukru na zębach tworzy się płytka bakteryjna, która powoduje powstawanie kamienia, a w konsekwencji – próchnicy. Do produkcji gum do żucia i past do zębów stosuje się „alkohole cukrowe” (nazywane także cukrolami) takie jak sorbitol, erytrytol oraz ksylitol, ponieważ bakterie znajdujące się w jamie ustnej nie potrafią poddać ich fermentacji, dzięki czemu nie przyklejają się do zębów.

Cukrole mają jednak swoje wady: zawierają sporo kalorii, a niektóre z nich mają wysoki indeks glikemiczny, co jest szkodliwe dla cukrzyków. U osób wrażliwych mogą powodować wzdęcia i gazy. Stewia ma te same zalety, co cukrole... i żadnych wad!

5. Stewia to doskonały wybór dla cukrzyków

Cukier jest nieodpowiedni dla cukrzyków, ponieważ ma wysoką zawartość węglowodanów – w przypadku białego rafinowanego cukru jest to aż 99%. Aby dowiedzieć się, które produkty są najmniej odpowiednie dla cukrzyków i których muszą oni unikać, można posłużyć się przydatnym narzędziem: indeksem glikemicznym (zwanym także wskaźnikiem glikemicznym).

Nie będę omawiał szczegółów obliczania tego wskaźnika. Wystarczy pamiętać, że żywność o indeksie glikemicznym (IG) poniżej 50 jest uznawana za względnie dobrą dla cukrzyków. Im niższy IG, tym lepiej. Dla przykładu, jabłko ma IG równy 39 (chociaż może on się różnić w zależności od gatunku jabłek). IG frytek to 95. IG cukru – 80. Stewia natomiast ma IG równy 0 (tak, tak – zero). Jest więc ona idealnym produktem pozwalającym na kontrolę glikemii (stężenia glukozy we krwi) bez konieczności rezygnowania ze słodkości.

6. Stewia reguluje ciśnienie krwi

Południowoamerykańscy Indianie od pokoleń stosują stewię do słodzenia mate – rodzaju herbaty ziołowej. Oprócz wykorzystywania jej jako substancji słodzącej, stosują ją także jako środek obniżający ciśnienie krwi. Lekarze w Ameryce Południowej przepisują leki zawierające stewię pacjentom cierpiącym na nadciśnienie.

W Chinach przeprowadzono dwa badania kliniczne, oba wysokiej jakości i o długim czasie trwania (rok i dwa lata), które potwierdziły zalety stewii (przy przyjmowaniu 750 mg oraz 1500 mg stewiozydów dziennie) jako środka obniżającego lekkie i średnie nadciśnienie (obniżenie ciśnienie o około 7%)3. Zakrojone na szeroką skalę badania wykazały także, że stewia nie wpływa na obniżenie ciśnienia krwi zdrowych osób.

7. Stewia pomaga w walce z kandydozą

Candida albicans to drożdżak, który znajduje się w naszych jelitach – i u zdrowych osób nie powoduje żadnych objawów. Jednakże u niektórych ludzi drożdżak może gwałtownie się rozrosnąć, powodując infekcję zwaną kandydozą, która objawia się biegunką, nudnościami i wymiotami. Głównym powodem powstawania kandydozy jest fermentacja cukru w jelitach. Dlatego też podstawowym sposobem zwalczania kandydozy jest zmniejszenie ilości sacharozy spożywanej przez chorego. W takiej sytuacji zastąpienie cukru stewią nie powinno mieć żadnych konsekwencji. Należy oczywiście skonsultować się z lekarzem przed zmianą diety i rozpoczęciem stosowania czystego wyciągu ze stewii. Niektóre z firm dodają do swoich produktów maltodekstrynę lub inulinę, których należy unikać przy skłonności do kandydozy.
Podsumowanie

Jeżeli jesteś przyzwyczajony do cukru, smak stewii, podobny do lukrecji, może Cię zaskoczyć i będziesz pewnie potrzebować nieco czasu, aby do niego przywyknąć. Jednakże zalety stewii rekompensują wszelkie niedogodności.

Zdrowia życzę i smacznego!

Jean-Marc Dupuis


1