Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 5 takich materiałów

Eksperyment na szkodliwość kawy, zobacz co wyszło

6373015711343061944579494.jpeg

Miliony osób na świecie nie wyobrażają sobie rozpoczęcia dnia bez zastrzyku kofeiny. W przeciwieństwie do takiej na przykład amfetaminy, ten stymulant wydaje się działać dość subtelnie i nie wpływa negatywnie na ludzkie zachowanie. Inne zdanie na ten temat miał jednak pewien szwedzki król, który za punkt honoru postawił sobie zrobienie porządku z kofeinistami.

Czytaj dalej →


Fast food i astma

Naukowcy nowozelandzcy i brytyjscy ostrzegają: jedzenie fast foodów przez dzieci z egzemą i astmą może spotęgować objawy choroby. W Polsce na astmę oskrzelową cierpi co dziesiąte dziecko oraz co dwudziesty dorosły Polak. Szacuje się jednak, że na astmę może w Polsce chorować nawet 4 miliony osób. Ponadto u dzieci oraz osób do 40 lat astma jest obecnie najczęściej spotykaną chorobą przewlekłą i przyczyną inwalidztwa.

Czytaj dalej →


Szkodliwy fluor – Fluor jest bardziej toksyczny niż ołów. 2,5 grama wystarczy, aby zabić osobę dorosłą o wadze 50 kg. Ze względu na pozytywne oddziaływanie na zęby, jest składnikiem 90% past do zębów, różnych płynów do płukania ust, a także w niektórych krajach dodawany jest do wody pitnej i soli. Odkładając się w organizmie może powodować poważne zagrożenie.
 Dlaczego fluor jest ceniony przez dentystów? W odpowiedniej dawce ma bardzo pozytywne działanie na stan naszych zębów:

·         reaguje z hydroksypatytem (materiałem budulcowym zębów) tworząc fluorohydroksypatyt, który jest bardziej odporny na działanie kwasów,

·         ułatwia remineralizację uszkodzonego szkliwa, tworząc jony o dużym powinowactwie z wapniem, utrudnia przywieranie kamienia nazębnego do szkliwa, ogranicza aktywność bakterii.

Po odkryciu pozytywnego wpływu fluoru na zęby, zaczęto dodawać go do past do zębów i innych preparatów dentystycznych. W niektórych krajach rozpoczęto praktykę dodawania fluoru do wody pitnej, a także do soli. Zapomniano, że fluor naturalnie występuje w wielu produktach spożywczych - zbożu, ryżu i ziemniakach. W przypadku tego pierwiastka, bariera między zalecaną i niebezpieczną dawką jest bardzo cienka.

W 1 gramie pasty do zębów znajduje się 1 mg fluoru. Stanowi on szczególne zagrożenie dla dzieci, które po umyciu zębów nie potrafią dokładnie wypłukać ust. Szacuje się, że mimo płukania ust, połykają około 25% pasty, co już stanowi dawkę przekraczającą bezpieczne normy. Po stwierdzeniu tego zagrożenia w Stanach Zjednoczonych nakazano umieszczać na pastach do zębów z fluorem taką informację: „Trzymać w miejscu niedostępnym dla dzieci do lat

Dla najmniejszych dzieci, największym zagrożeniem jest mleko przygotowane z mleka w proszku i wody fluoryzowanej - według badań taki napój zawiera 100 do 200 razy więcej fluoru niż mleko matki lub mleko krowie. Dla niedojrzałego układu nerwowego, kostnego i oddechowego może to być bardzo groźne. Z uwagi na te dane, od lat 60' z fluoryzacji wody wycofały się Szwecja, Dania, Holandia i Niemcy.

Nadmiar fluoru, który odkłada się w organizmie powoduje rozległe uszkodzenia wielu organów zwane fluorozą. Do jej najważniejszych objawów należą:

·  osteoporoza, uszkodzenia kości i zębów,

·  wzrost masy kości spowodowany wapnieniem wiązadeł,

·  zesztywniejące zapalenie stawów kręgosłupa (może ujawnić się nawet po 20 latach),

·  plamy na szkliwie zębów (najbardziej charakterystyczny objaw),

·  nowotwory,

·  alergie,

·  poważne zmiany w układzie oddechowym (w tym obrzęk płuc),

·  poważne zmiany w układzie nerwowym (m.in. apatia, fluor stosuje się również w lekach uspokajających!)

·  uszkodzenia innych organów: głównie nerek, wątroby,

·  istnieje hipoteza o szkodliwym wpływie fluoru na chromosomy, co miałoby odpowiadać za wrodzone wady genetyczne u dzieci - nie została jeszcze zweryfikowana.

Link do całego artykułu:

http://swiadomosc-ziemi.org/index.php/pages/text/819

Szkodliwy fluor

Fluor jest bardziej toksyczny niż ołów. 2,5 grama wystarczy, aby zabić osobę dorosłą o wadze 50 kg. Ze względu na pozytywne oddziaływanie na zęby, jest składnikiem 90% past do zębów, różnych płynów do płukania ust, a także w niektórych krajach dodawany jest do wody pitnej i soli. Odkładając się w organizmie może powodować poważne zagrożenie.
Dlaczego fluor jest ceniony przez dentystów? W odpowiedniej dawce ma bardzo pozytywne działanie na stan naszych zębów:

· reaguje z hydroksypatytem (materiałem budulcowym zębów) tworząc fluorohydroksypatyt, który jest bardziej odporny na działanie kwasów,

· ułatwia remineralizację uszkodzonego szkliwa, tworząc jony o dużym powinowactwie z wapniem, utrudnia przywieranie kamienia nazębnego do szkliwa, ogranicza aktywność bakterii.

Po odkryciu pozytywnego wpływu fluoru na zęby, zaczęto dodawać go do past do zębów i innych preparatów dentystycznych. W niektórych krajach rozpoczęto praktykę dodawania fluoru do wody pitnej, a także do soli. Zapomniano, że fluor naturalnie występuje w wielu produktach spożywczych - zbożu, ryżu i ziemniakach. W przypadku tego pierwiastka, bariera między zalecaną i niebezpieczną dawką jest bardzo cienka.

W 1 gramie pasty do zębów znajduje się 1 mg fluoru. Stanowi on szczególne zagrożenie dla dzieci, które po umyciu zębów nie potrafią dokładnie wypłukać ust. Szacuje się, że mimo płukania ust, połykają około 25% pasty, co już stanowi dawkę przekraczającą bezpieczne normy. Po stwierdzeniu tego zagrożenia w Stanach Zjednoczonych nakazano umieszczać na pastach do zębów z fluorem taką informację: „Trzymać w miejscu niedostępnym dla dzieci do lat

Dla najmniejszych dzieci, największym zagrożeniem jest mleko przygotowane z mleka w proszku i wody fluoryzowanej - według badań taki napój zawiera 100 do 200 razy więcej fluoru niż mleko matki lub mleko krowie. Dla niedojrzałego układu nerwowego, kostnego i oddechowego może to być bardzo groźne. Z uwagi na te dane, od lat 60' z fluoryzacji wody wycofały się Szwecja, Dania, Holandia i Niemcy.

Nadmiar fluoru, który odkłada się w organizmie powoduje rozległe uszkodzenia wielu organów zwane fluorozą. Do jej najważniejszych objawów należą:

· osteoporoza, uszkodzenia kości i zębów,

· wzrost masy kości spowodowany wapnieniem wiązadeł,

· zesztywniejące zapalenie stawów kręgosłupa (może ujawnić się nawet po 20 latach),

· plamy na szkliwie zębów (najbardziej charakterystyczny objaw),

· nowotwory,

· alergie,

· poważne zmiany w układzie oddechowym (w tym obrzęk płuc),

· poważne zmiany w układzie nerwowym (m.in. apatia, fluor stosuje się również w lekach uspokajających!)

· uszkodzenia innych organów: głównie nerek, wątroby,

· istnieje hipoteza o szkodliwym wpływie fluoru na chromosomy, co miałoby odpowiadać za wrodzone wady genetyczne u dzieci - nie została jeszcze zweryfikowana.

Link do całego artykułu:

http://swiadomosc-ziemi.org/index.php/pages/text/819

Dary natury – WHO uznało niejonizujące promieniowanie elektromagnetyczne jako potencjalnie rakotwórcze w maju 2011 roku. Tymczasem ilość urządzeń stale rośnie: telefonia komórkowa, TETRA, LTE, telefony bezprzewodowe, WiFi, elektroniczne nianie, mierniki bezprzewodowe, cyfrowe radio i telewizja. Toniemy w elektromagnetycznej zupie, a lekarze biją na alarm śląc petycje: http://bioemf.pl/2012/12/miedzynarodowe-forum-lekarzy-promieniowanie-elektromagnetyczne-stanowi-zagrozenie-dla-zdrowia/

Szwecja niedawno uznała nadwrażliwość na pola elektromagnetyczne za zaburzenie zdrowia oraz stworzyła strefy ochronne dla osób dotkniętych tym schorzeniem. Polska jest daleko w tyle zarówno z rozwiązaniami prawnymi jak i praktycznymi. Jedyne co możemy zrobić to bronić swoje zdrowie sami - trzymając najdalej jak to możliwe urządzenia emitujące promieniowanie oraz codziennie spożywając pokarmy posiadające potwierdzoną wartość ochronną.

Dary natury

WHO uznało niejonizujące promieniowanie elektromagnetyczne jako potencjalnie rakotwórcze w maju 2011 roku. Tymczasem ilość urządzeń stale rośnie: telefonia komórkowa, TETRA, LTE, telefony bezprzewodowe, WiFi, elektroniczne nianie, mierniki bezprzewodowe, cyfrowe radio i telewizja. Toniemy w elektromagnetycznej zupie, a lekarze biją na alarm śląc petycje: http://bioemf.pl/2012/12/miedzynarodowe-forum-lekarzy-promieniowanie-elektromagnetyczne-stanowi-zagrozenie-dla-zdrowia/

Szwecja niedawno uznała nadwrażliwość na pola elektromagnetyczne za zaburzenie zdrowia oraz stworzyła strefy ochronne dla osób dotkniętych tym schorzeniem. Polska jest daleko w tyle zarówno z rozwiązaniami prawnymi jak i praktycznymi. Jedyne co możemy zrobić to bronić swoje zdrowie sami - trzymając najdalej jak to możliwe urządzenia emitujące promieniowanie oraz codziennie spożywając pokarmy posiadające potwierdzoną wartość ochronną.

Źródło: www.akademiawitalnosci.pl
Ibogaina – Ibogaina – organiczny związek chemiczny, wyekstrahowany z kory afrykańskiej rośliny Tabernanthe iboga. 

Ibogainę stosuje się eksperymentalnie do leczenia uzależnień oraz przy usuwaniu symptomów reakcji abstynencyjnej organizmu po odstawieniu narkotyków uzależniających fizycznie. 

Stwierdzono, że ibogaina jest skuteczna przy leczeniu uzależnień od kokainy, heroiny, etanolu i nikotyny.

Jak dotąd nie stwierdzono, aby ibogaina wykazywała właściwości uzależniające.

Badania kliniczne prowadzone w USA i Wielkiej Brytanii dowiodły, że pojedyncze podanie dużej dawki (rzędu ok. 1 g) ibogainy powoduje zanik symptomów głodu narkotykowego na czas od kilku dni do nawet kilku tygodni, co znacznie ułatwia przeprowadzenie wstępnej detoksykacji pacjentów. 

Stosowanie ibogainy w formie jednorazowej dawki w początkowym leczeniu uzależnień było testowane w kilkunastu państwowych klinikach w USA na początku lat 90. XX w., jednak rządowy program badań został zakończony w 2001 r. na skutek wstrzymania jego finansowania przez rząd USA.

Obecnie, w większości krajów europejskich, USA ibogaina ma wciąż status substancji dopuszczonej do eksperymentalnych testów klinicznych, nie jest jednak nigdzie zalegalizowana jako ogólnodostępny lek.

 Wolno więc ją stosować wyłącznie w ramach zatwierdzonych przez odpowiednie komisje etyczne testów klinicznych. 

Wysoka cena ibogainy (rzędu 500 USD za 1 g) powoduje trudną dostępność tej formy leczenia uzależnień. 

Status ten wykorzystuje wiele prywatnych klinik, które stosują je w swoich programach leczenia uzależnień. 

Jej posiadanie i stosowanie na własną odpowiedzialność nie jest zabronione w większości krajów europejskich (poza Szwajcarią, Szwecją i Belgią), lecz otwarty handel tym związkiem narusza już prawo obrotu lekami. 

W USA ibogainę wolno podawać jedynie w ramach zarejestrowanego przez FDA leczenia klinicznego, zaś jej posiadanie przez prywatne osoby jest przestępstwem. (Ciocia Wiki)

Ibogaina

Ibogaina – organiczny związek chemiczny, wyekstrahowany z kory afrykańskiej rośliny Tabernanthe iboga.

Ibogainę stosuje się eksperymentalnie do leczenia uzależnień oraz przy usuwaniu symptomów reakcji abstynencyjnej organizmu po odstawieniu narkotyków uzależniających fizycznie.

Stwierdzono, że ibogaina jest skuteczna przy leczeniu uzależnień od kokainy, heroiny, etanolu i nikotyny.

Jak dotąd nie stwierdzono, aby ibogaina wykazywała właściwości uzależniające.

Badania kliniczne prowadzone w USA i Wielkiej Brytanii dowiodły, że pojedyncze podanie dużej dawki (rzędu ok. 1 g) ibogainy powoduje zanik symptomów głodu narkotykowego na czas od kilku dni do nawet kilku tygodni, co znacznie ułatwia przeprowadzenie wstępnej detoksykacji pacjentów.

Stosowanie ibogainy w formie jednorazowej dawki w początkowym leczeniu uzależnień było testowane w kilkunastu państwowych klinikach w USA na początku lat 90. XX w., jednak rządowy program badań został zakończony w 2001 r. na skutek wstrzymania jego finansowania przez rząd USA.

Obecnie, w większości krajów europejskich, USA ibogaina ma wciąż status substancji dopuszczonej do eksperymentalnych testów klinicznych, nie jest jednak nigdzie zalegalizowana jako ogólnodostępny lek.

Wolno więc ją stosować wyłącznie w ramach zatwierdzonych przez odpowiednie komisje etyczne testów klinicznych.

Wysoka cena ibogainy (rzędu 500 USD za 1 g) powoduje trudną dostępność tej formy leczenia uzależnień.

Status ten wykorzystuje wiele prywatnych klinik, które stosują je w swoich programach leczenia uzależnień.

Jej posiadanie i stosowanie na własną odpowiedzialność nie jest zabronione w większości krajów europejskich (poza Szwajcarią, Szwecją i Belgią), lecz otwarty handel tym związkiem narusza już prawo obrotu lekami.

W USA ibogainę wolno podawać jedynie w ramach zarejestrowanego przez FDA leczenia klinicznego, zaś jej posiadanie przez prywatne osoby jest przestępstwem. (Ciocia Wiki)


1