Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 24 takie materiały

5G i telefony komórkowe - czy są dla nas zagrożeniem?

Kto by pomyślał, że w czasie pandemii, użytkownicy serwisów społecznościowych dadzą się wciągnąć w niestworzone teorie spiskowe? Temat koronawirusa przeplata się z aluminium w szczepionkach, chipami Billa Gatesa, płaską Ziemią oraz największą bronią mającą dokonać depopulacji ludzkości. 5G. Czy faktycznie diabeł jest taki straszny, jak go malują?

Teorie spiskowe, które okazały się prawdą

Każdy chyba zna takiego wiecznie palącego marihuanę gościa, który z wypiekami na twarzy opowiada wszystkim o niechybnej inwazji na Ziemię jaszczuropodobnych kosmitów, działających w porozumieniu z tajną lożą Iluminatów. Tego typu opowieści zwykliśmy nazywać „teoriami spiskowymi”, a osoby które je głoszą - fanatycznymi wariatami, którzy już dawno powinni koić swe nerwy w monarowej grupie wzajemnego wsparcia. Może jednak lepiej nabrać nieco pokory do takich nieprawdopodobnych historii - okazuje się bowiem, że parę z nich okazało całkiem prawdziwymi.

A co jeśli Ci powiem, że lekarze wcale nas nie leczą, tylko czekają aż umrzemy, żeby pokroić nasze ciała?

Czytaj dalej →


TAK czy NIE - Andrzej Dołecki vs Andrzej Dera

Podczas gdy po ostatnich tragicznych wydarzeniach, temat legalizacji marihuany powrócił ze zdwojoną siłą, media rzuciły się do "podnoszących słupki" reportaży oraz emitowania kolejnych, niekończących się debat. Po obejrzeniu konfrontacji Andrzeja Doleckiego (Wolne Konopie) z Andrzejem Derą (Zjednoczona Prawica) człowiek utwierdza się w przekonaniu, że w Polsce długo nic się nie zmieni jeśli wiedza polityków na temat właściwości marihuany kończyć się będzie na tym, że "jest to narkotyk i trzeba chronić Polaków przed jego zgubnym działaniem". Argumenty, którymi posługuje się pan Dera przypomina te wymyślone przez Henry'ego Anslingera przeszło 80 lat temu! Dodajmy, że nigdy nie zostały one podparte żadnymi konkretnymi badaniami i w rzeczywistości były częścią kampanii przeciw konkurującym z bawełnianymi potentatami, konopnym plantatorom... Polityk przed przyjściem do studia nawet nie poświęcił kilku minut na zapoznanie się z faktami nie tylko na temat rzekomego, uzależniającego potencjału marihuany, ale przede wszystkim - na temat medycznych właściwości kannabinoidów. Ponadto z uporem maniaka przytacza dawno już obaloną teorię, jakoby konopie indyjskie miały być pierwszym krokiem do sięgnięcia po "narkotyki twarde". Pan Dera nie ma też zielonego (hehe) pojęcia na temat realnych skutków depenalizacji i legalizacji niektórych narkotyków w większości państw europejskich, twierdząc, że przytaczane przez działacza WK fakty są wyssanymi z palca"bzdurami". Prawda jest dość smutna - tak długo jak politycy pokroju pana Dery będą u władzy możemy zapomnieć o jakiejkolwiek normalności w naszym kraju.

Dobre wibracje w Twoim domu

Dom- nasza oaza, miejsce odpoczynku, relaksu, wspólnych posiłków i spotkań ze znajomymi. Zauważyliście, że niektóre domy są specyficzne- w jednych czujemy się niesamowicie dobrze, do innych nie chcemy ponownie zaglądać, chociaż bywają piękne, to coś nas odrzuca. Czasami czujemy ciężar problemów jego mieszkańców i mamy ochotę jak najszybciej z takiego miejsca uciec. Gdzie tkwi sekret przyjaznej atmosfery domostwa i co zrobić by i nasz dom był lekki, dając lokatorom szczęście i poczucie bezpieczeństwa?

Czytaj dalej →


Mózg a umysł

Wydawać by się mogło, że wiemy wiele na temat nas samych - potrafimy zajrzeć w maleńką komórkę, zbadać procesy zachodzące w naszych ciałach, wysłać człowieka w przestrzeń kosmiczną i głębiny oceanu. Czy jednak faktycznie nasza cywilizacja jest tak bardzo rozwinięta?
Czy wiemy już wszystko?

Czytaj dalej →


Weganie, którzy nienawidzą wegan

Czasem rozmawiając z wszystkożernym znajomymi, przedstawiam im teorię, że nikt tak nienawidzi wegan, jak inni weganie. Skąd ten wymysł? Cynizm? Hiperbola? Z internetów.

Czytaj dalej →


Mało znana teoria dotycząca zabójstwa Kennedy'ego

Ile już słyszeliśmy teorii na temat zamachu na prezydenta Johna Fitzgeralda Kennedy'ego? W sprawę wmieszano już agentów KGB, kubańską mafię, a nawet CIA, które pragnęło za wszelką cenę nie dopuścić do ujawnienia przez prezydenta tajnych akt dotyczących UFO... Tymczasem pewne źródła podsuwają jeszcze inną, niezwykle 

intrygującą teorię, o której na pewno jeszcze nie słyszeliście.

Czytaj dalej →


Kim był i dlaczego warto Go znać- Terence McKenna

Wyobraźnia dowodzi obecności boskiej iskry w człowieku. Próby dopatrzenia się w wyobraźni wielkości niezbędnej z biologicznego punktu widzenia prowadzą na manowce. To emanacja z góry – zstąpienie duszy świata w każdego z nas.

- Terence McKenna, Zdążyć Przed Apokalipsą

Czytaj dalej →


BANANOWY MIT – Banany, mimo swojego egzotycznego pochodzenia, często znajdują miejsce w naszym jadłospisie, czym przysporzyły sobie wielu zwolenników. Średnio, według statystyk, spożywamy ponad sześć kilogramów tych owoców, w ciągu roku. Pomimo takiej popularności, wokół bananów wyrosło wiele teorii spiskowych, dotyczących, owianą złą sławą, czarnej końcówki.

Teoria rodem z kabaretu

Wieść niesie, że banany, obok dużej zawartości witamin i minerałów, niosą ze sobą pewne niebezpieczeństwo, którym miałaby być czarna końcówka owocu, którą zazwyczaj odcinamy, wyrzucając wraz ze skórką. Cóż tak okropnego może się tam kryć? Niektórzy twierdzą, że jaja pająka, który zamieszkuje drzewa bananowe i rzekomo składa jaja wprost do kwiatu owocu. Oprócz pająków oskarżano jeszcze tropikalne komary, które miałyby składać jaja, z których po pewnym czasie, akurat w trakcie drogi, jaką banany muszą przebyć do sklepów, zaczynają wylegiwać się larwy. Kolejna teoria dotyczy jadowitych wężów, które ot tak, z czystej złośliwości miałyby wstrzykiwać w końcówki bananów swój jad. Znacznie więcej ludzi wierzy natomiast w plotkę o tym, że w końcówkach bananów rozwijają się bakterie  powodujące m.in. nudności, biegunkę i brak apetytu. Co do obecności zarazków, to w zupełności wystarczy nam zapobieganie w formie wcześniejszego, dokładnego umycia owocu, czyli czynności, którą wykonujemy przy większości owoców, które kupujemy w sklepie.

Skąd się wziął bananowy mit?

Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych i jak większość rzeczy przydatnych lub przydatnych trochę mniej, zostało ściągnięte i zasymilowane w Europie. Podczas pierwszej fali polio, czyli tzw. choroby Heinego-Medina, zaczęto szukać jej źródeł. Wiedza na temat polio była wówczas bardzo ograniczona, a dziwnym zbiegiem okoliczności, do opinii publicznej przedostała się informacja o tym, że za wszystko mogą być odpowiedzialne banany. Chociaż teorię tą odrzucono i zaprzeczono rzekomym ubocznym skutkom spożywania bananów, to owoc ten już na zawsze został skażony bananową teorią.

Realne zagrożenie

O ile, mrożące krew w żyłach, teorie spiskowe są niczym innym jak wyssaną z palca bajką, to stwierdzenie, że banany mogą zagrażać, nie jest już tak nierealne. Wszystko przez zawarty w nich lateks, czyli roztwór kauczuku naturalnego, zawarty głównie w skórce owocu. Lateks stanowi zagrożenie tylko dla osób na niego uczulonych. Uczulenie objawiać się będzie zazwyczaj reakcją bezpośrednią, pojawiającą się kilka minut od kontaktu z organizmem, w formie pokrzywki, alergicznego nieżytu nosa, alergiczną astmą lub w najgorszym przypadku może dojść do wstrząsu anafilaktycznego, który może doprowadzić do zgonu. Objawia się on swędzącą wysypką, obrzękiem górnych dróg oddechowych oraz spadkiem ciśnienia tętniczego krwi. Wzrost zawartości lateksu naturalnego w bananach występuje wraz z dojrzewaniem owoców, a więc zalecane jest, aby osoby uczulone spożywały jak najmniej dojrzałe (zielono – żółte) banany.

Banany zostały posądzone o wywołanie choroby Heinego-Medina w Stanach Zjednoczonych, czym wywołały wiele spekulacji na temat zawartości czarnej końcówki, którą zwykło się odcinać. Dziś wiemy już, że teorie te były bezpodstawne, a ludzkie oskarżenia skierowane w stronę matki natury, zbyt pochopne. Mimo to w świadomości ludzi czarna końcówka nadal oznacza zagrożenie i niejeden z nas, chociażby zapobiegawczo, nadal będzie ją odcinał. Gdzie znajduje się granica ludzkiej głupoty i dlaczego strach tak bardzo nas paraliżuje, że jesteśmy w stanie uwierzyć w największą bzdurę tylko dlatego, że stwarza fikcyjne zagrożenie.

BANANOWY MIT

Banany, mimo swojego egzotycznego pochodzenia, często znajdują miejsce w naszym jadłospisie, czym przysporzyły sobie wielu zwolenników. Średnio, według statystyk, spożywamy ponad sześć kilogramów tych owoców, w ciągu roku. Pomimo takiej popularności, wokół bananów wyrosło wiele teorii spiskowych, dotyczących, owianą złą sławą, czarnej końcówki.

Teoria rodem z kabaretu

Wieść niesie, że banany, obok dużej zawartości witamin i minerałów, niosą ze sobą pewne niebezpieczeństwo, którym miałaby być czarna końcówka owocu, którą zazwyczaj odcinamy, wyrzucając wraz ze skórką. Cóż tak okropnego może się tam kryć? Niektórzy twierdzą, że jaja pająka, który zamieszkuje drzewa bananowe i rzekomo składa jaja wprost do kwiatu owocu. Oprócz pająków oskarżano jeszcze tropikalne komary, które miałyby składać jaja, z których po pewnym czasie, akurat w trakcie drogi, jaką banany muszą przebyć do sklepów, zaczynają wylegiwać się larwy. Kolejna teoria dotyczy jadowitych wężów, które ot tak, z czystej złośliwości miałyby wstrzykiwać w końcówki bananów swój jad. Znacznie więcej ludzi wierzy natomiast w plotkę o tym, że w końcówkach bananów rozwijają się bakterie powodujące m.in. nudności, biegunkę i brak apetytu. Co do obecności zarazków, to w zupełności wystarczy nam zapobieganie w formie wcześniejszego, dokładnego umycia owocu, czyli czynności, którą wykonujemy przy większości owoców, które kupujemy w sklepie.

Skąd się wziął bananowy mit?

Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych i jak większość rzeczy przydatnych lub przydatnych trochę mniej, zostało ściągnięte i zasymilowane w Europie. Podczas pierwszej fali polio, czyli tzw. choroby Heinego-Medina, zaczęto szukać jej źródeł. Wiedza na temat polio była wówczas bardzo ograniczona, a dziwnym zbiegiem okoliczności, do opinii publicznej przedostała się informacja o tym, że za wszystko mogą być odpowiedzialne banany. Chociaż teorię tą odrzucono i zaprzeczono rzekomym ubocznym skutkom spożywania bananów, to owoc ten już na zawsze został skażony bananową teorią.

Realne zagrożenie

O ile, mrożące krew w żyłach, teorie spiskowe są niczym innym jak wyssaną z palca bajką, to stwierdzenie, że banany mogą zagrażać, nie jest już tak nierealne. Wszystko przez zawarty w nich lateks, czyli roztwór kauczuku naturalnego, zawarty głównie w skórce owocu. Lateks stanowi zagrożenie tylko dla osób na niego uczulonych. Uczulenie objawiać się będzie zazwyczaj reakcją bezpośrednią, pojawiającą się kilka minut od kontaktu z organizmem, w formie pokrzywki, alergicznego nieżytu nosa, alergiczną astmą lub w najgorszym przypadku może dojść do wstrząsu anafilaktycznego, który może doprowadzić do zgonu. Objawia się on swędzącą wysypką, obrzękiem górnych dróg oddechowych oraz spadkiem ciśnienia tętniczego krwi. Wzrost zawartości lateksu naturalnego w bananach występuje wraz z dojrzewaniem owoców, a więc zalecane jest, aby osoby uczulone spożywały jak najmniej dojrzałe (zielono – żółte) banany.

Banany zostały posądzone o wywołanie choroby Heinego-Medina w Stanach Zjednoczonych, czym wywołały wiele spekulacji na temat zawartości czarnej końcówki, którą zwykło się odcinać. Dziś wiemy już, że teorie te były bezpodstawne, a ludzkie oskarżenia skierowane w stronę matki natury, zbyt pochopne. Mimo to w świadomości ludzi czarna końcówka nadal oznacza zagrożenie i niejeden z nas, chociażby zapobiegawczo, nadal będzie ją odcinał. Gdzie znajduje się granica ludzkiej głupoty i dlaczego strach tak bardzo nas paraliżuje, że jesteśmy w stanie uwierzyć w największą bzdurę tylko dlatego, że stwarza fikcyjne zagrożenie.