Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation
Profil użytkownika

Sin9

Zamieszcza materiały od: 12 marca 2013 - 21:12
Ostatnio: 30 sierpnia 2014 - 21:41
  • Materiałów na głównej: 0 z 0
  • Punktów za materiały: 0
  • Komentarzy: 0
  • Punktów za komentarze: 0
 
Let the light bulb go on... – To już najwyższa pora spełnić marzenia ^^

A także zmienić swoje spojrzenie na świat...

Let the light bulb go on...

To już najwyższa pora spełnić marzenia ^^

A także zmienić swoje spojrzenie na świat...

Mikrofale – To jest projekt na konkurs naukowy wykonany przez dziewczynę w secondary school (odpowiednik polskiego gimnazjum) w Sussex (hrabstwo w południowo-wschodniej Anglii). Wzięła przefiltrowaną wodę i podzieliła ją na dwie części. Pierwszą zagotowała na patelni, a drugą w mikrofalówce. Następnie po ochłodzeniu podlała nimi dwie identyczne rośliny, żeby sprawdzić, czy będzie można zauważyć jakąkolwiek różnicę w tych, które wyrosły na zwyczajnie podgrzanej wodzie i wodzie zagotowanej w mikrofalówce. Pomyślała, że struktura cząsteczek wody może być zdeformowana. Jak się okazało, nawet ona była była zdumiona różnicą, jaką wykazał eksperyment, który był wielokrotnie powtarzany przez jej znajomych z klasy z takim samym rezultatem.

Od pewnego czasu wiadomo, że problemem z czymkolwiek podgrzanym w mikrofali nie jest promieniowanie, ale to, w jaki sposób zniekształca DNA w żywności, tak, że ciało nie jest w stanie go rozpoznać.

Mikrofalówki nie działają w inny sposób, w zależności od tego, co do niej włożymy. Cokolwiek do niej trafi przechodzi ten sam destruktywny proces. Mikrofale wprawiają cząsteczki w drgania rotacyjne, coraz szybsze i szybsze. Ten ruch powoduje tarcie, które powodują denaturację oryginalnej struktury substancji. To skutkuje zniszczonymi witaminami, minerałami, białkami i tworzy nowy związek zwany "radiolytic compounds" (w wolnym tłumaczeniu: zradiolizowane związki chemiczne), które nie występują w przyrodzie.

Z tego powodu nasz organizm magazynuje je w komórkach tłuszczowych, żeby się obronić przed "martwą" żywnością, albo szybko ją wyeliminować. Pomyślcie o wszystkich matkach podgrzewających mleko w tych "bezpiecznych" urządzeniach. A co powiecie na pielęgniarkę w Kanadzie która podgrzała krew dla pacjenta oczekującego na transfuzję i nieumyślnie go zabiła, kiedy krew stała się "martwa"? Producenci oczywiście mówią, że to jest bezpieczne... Oceńcie sami. Dowód jest przedstawiony na zdjęciu powyżej.

Mikrofale

To jest projekt na konkurs naukowy wykonany przez dziewczynę w secondary school (odpowiednik polskiego gimnazjum) w Sussex (hrabstwo w południowo-wschodniej Anglii). Wzięła przefiltrowaną wodę i podzieliła ją na dwie części. Pierwszą zagotowała na patelni, a drugą w mikrofalówce. Następnie po ochłodzeniu podlała nimi dwie identyczne rośliny, żeby sprawdzić, czy będzie można zauważyć jakąkolwiek różnicę w tych, które wyrosły na zwyczajnie podgrzanej wodzie i wodzie zagotowanej w mikrofalówce. Pomyślała, że struktura cząsteczek wody może być zdeformowana. Jak się okazało, nawet ona była była zdumiona różnicą, jaką wykazał eksperyment, który był wielokrotnie powtarzany przez jej znajomych z klasy z takim samym rezultatem.

Od pewnego czasu wiadomo, że problemem z czymkolwiek podgrzanym w mikrofali nie jest promieniowanie, ale to, w jaki sposób zniekształca DNA w żywności, tak, że ciało nie jest w stanie go rozpoznać.

Mikrofalówki nie działają w inny sposób, w zależności od tego, co do niej włożymy. Cokolwiek do niej trafi przechodzi ten sam destruktywny proces. Mikrofale wprawiają cząsteczki w drgania rotacyjne, coraz szybsze i szybsze. Ten ruch powoduje tarcie, które powodują denaturację oryginalnej struktury substancji. To skutkuje zniszczonymi witaminami, minerałami, białkami i tworzy nowy związek zwany "radiolytic compounds" (w wolnym tłumaczeniu: zradiolizowane związki chemiczne), które nie występują w przyrodzie.

Z tego powodu nasz organizm magazynuje je w komórkach tłuszczowych, żeby się obronić przed "martwą" żywnością, albo szybko ją wyeliminować. Pomyślcie o wszystkich matkach podgrzewających mleko w tych "bezpiecznych" urządzeniach. A co powiecie na pielęgniarkę w Kanadzie która podgrzała krew dla pacjenta oczekującego na transfuzję i nieumyślnie go zabiła, kiedy krew stała się "martwa"? Producenci oczywiście mówią, że to jest bezpieczne... Oceńcie sami. Dowód jest przedstawiony na zdjęciu powyżej.

Dziennikarstwo – Jest to wycinek z gazety "Nowa Gazeta Podlaska" nr. 21, strona 2. Artykuł pt. "Niebezpieczni ludzie".
Gazeta pochodzi z 1936 roku.
Tak pierwotnie wyglądało dziennikarstwo... A słowa nadal nie straciły na aktualności.

Dziennikarstwo

Jest to wycinek z gazety "Nowa Gazeta Podlaska" nr. 21, strona 2. Artykuł pt. "Niebezpieczni ludzie".
Gazeta pochodzi z 1936 roku.
Tak pierwotnie wyglądało dziennikarstwo... A słowa nadal nie straciły na aktualności.

Wielkanoc ;) – To jest Ishtar: jak również "Easter" (ang. Wielkanoc)

Wielkanoc była początkowo świętem Ishtar, Asyryjskiej i Babilońskiej bogini płodności i seksu. Jej symbole (takie jak jajko i zając) były i nadal są symbolami płodności i seksu (naprawdę sądziliście, że jajka i zające mają coś wspólnego ze Zmartwychwstaniem?) Po tym jak Konstantyn ( I Wielki) schrystianizował Cesarstwo (Rzymskie), Wielkanoc została przeinaczona tak, by reprezentowała Jezusa. Ale Wielkanoc (Easter, czyli jak wymawiacie Ishtar) wywodzi się, i tak naprawdę chodzi w niej o tylko jedno- czczenie płodności i seksu.

Wielkanoc ;)

To jest Ishtar: jak również "Easter" (ang. Wielkanoc)

Wielkanoc była początkowo świętem Ishtar, Asyryjskiej i Babilońskiej bogini płodności i seksu. Jej symbole (takie jak jajko i zając) były i nadal są symbolami płodności i seksu (naprawdę sądziliście, że jajka i zające mają coś wspólnego ze Zmartwychwstaniem?) Po tym jak Konstantyn ( I Wielki) schrystianizował Cesarstwo (Rzymskie), Wielkanoc została przeinaczona tak, by reprezentowała Jezusa. Ale Wielkanoc (Easter, czyli jak wymawiacie Ishtar) wywodzi się, i tak naprawdę chodzi w niej o tylko jedno- czczenie płodności i seksu.

Lew i jego dawna wybawicielka

Osiem lat temu pewna kobieta uratowała afrykańskiego lwa od życia w niewoli- cyrku. Po ośmiu latach przychodzi w odwiedziny do zoo, przy czym zostaje ucałowana i uściskana przez lwa :)

Źródło: You Tube

1