Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 91 takich materiałów
Ciemna strona Facebooka – Portale społecznościowe zachęcają swoich użytkowników do udostępniania szerokiej gamy informacji o sobie. To nic nowego. Okazuje się jednak, że to, co przekazujemy sami, nie wystarczy. Facebook tworzy także profile osób, które nie korzystają z portalu. Wystarczy, że ich dane znajdują się wśród kontaktów zarejestrowanych użytkowników.
„Podaj swój adres e-mail a znajdziemy Twoich przyjaciół, którzy też korzystają z Facebooka”. Z taką propozycją spotkał się każdy użytkownik tego portalu. Korzystając z listy kontaktów dostępnych na naszym mailu Facebook wyszuka naszych znajomych. Przy okazji zapisze maile osób, z którymi się kontaktujemy, w niewidocznej wersji naszego profilu. Odpowiednia informacja trafi również do profilu naszych facebookowych znajomych. Dla Facebooka kontakty zaimportowane przez użytkownika to informacja o nim jak każda inna – zgodnie z logiką portalu można z takimi danymi zrobić wszystko.


Portale społecznościowe zachęcają swoich użytkowników do udostępniania szerokiej gamy informacji o sobie. To nic nowego. Okazuje się jednak, że to, co przekazujemy sami, nie wystarczy. Facebook tworzy także profile osób, które nie korzystają z portalu. Wystarczy, że ich dane znajdują się wśród kontaktów zarejestrowanych użytkowników.
„Podaj swój adres e-mail a znajdziemy Twoich przyjaciół, którzy też korzystają z Facebooka”. Z taką propozycją spotkał się każdy użytkownik tego portalu. Korzystając z listy kontaktów dostępnych na naszym mailu Facebook wyszuka naszych znajomych. Przy okazji zapisze maile osób, z którymi się kontaktujemy, w niewidocznej wersji naszego profilu. Odpowiednia informacja trafi również do profilu naszych facebookowych znajomych. Dla Facebooka kontakty zaimportowane przez użytkownika to informacja o nim jak każda inna – zgodnie z logiką portalu można z takimi danymi zrobić wszystko.

W opisany wyżej sposób swojego „profilu-cienia” mogą doczekać się również osoby, które… nie korzystają z Facebooka. Jeśli tylko ich adres mailowy znalazł się wśród adresów udostępnionych do „wyszukania znajomych”, mają już swój profil, o którym nie wiedzą i na który nie wyraziły zgody. Import kontaktów z poczty to nie jedyny sposób na umożliwienie Facebookowi stworzenia ukrytego profilu osób, które oficjalnie nie są użytkownikami. Wystarczy, że takie osoby są oznaczane na zdjęciach wrzucanych przez użytkowników bądź pojawiają się w ich postach.

To jednak nie koniec. Jeszcze więcej danych Facebook uzyskuje dzięki aplikacji na smartfony. Decydując się na instalację aplikacji, wyrażamy zgodę na dostęp portalu społecznościowego do listy naszych kontaktów, rejestrów połączeń, lokalizacji, kont i danych z innych aplikacji. Co gorsza – w coraz większej liczbie urządzeń z systemem Android aplikacja Facebooka jest zainstalowana automatycznie lub wręcz wpisana w system operacyjny.

Prawdopodobnie Facebook nie jest jedyną firmą, która postępuje w ten sposób, jednak ze względu na jego popularność, taki brak poszanowania prywatności (i to nie tylko użytkowników!) szczególnie martwi. Niestety usunięcie konta z Fb nie wydaje się skutecznym rozwiązaniem. Zniknie jedynie to, co jest widoczne dla użytkowników. Na serwerach Facebooka pozostaną jednak zapisane dane, które trafiły tam wcześniej w postaci „profilu-cienia”. Czy więc przed Fb nie da się uciec? Choć sytuacja wydaje się beznadziejna niektórzy się nie poddają, jak np. aktywiści z Europe vs Facebook, którzy dążą do tego, by portal jasno określił zakres danych, które pobiera o użytkownikach, a także przestrzegał europejskich zasad ochrony danych osobowych.

Anna Walkowiak

Ciemna strona Facebooka

Portale społecznościowe zachęcają swoich użytkowników do udostępniania szerokiej gamy informacji o sobie. To nic nowego. Okazuje się jednak, że to, co przekazujemy sami, nie wystarczy. Facebook tworzy także profile osób, które nie korzystają z portalu. Wystarczy, że ich dane znajdują się wśród kontaktów zarejestrowanych użytkowników.
„Podaj swój adres e-mail a znajdziemy Twoich przyjaciół, którzy też korzystają z Facebooka”. Z taką propozycją spotkał się każdy użytkownik tego portalu. Korzystając z listy kontaktów dostępnych na naszym mailu Facebook wyszuka naszych znajomych. Przy okazji zapisze maile osób, z którymi się kontaktujemy, w niewidocznej wersji naszego profilu. Odpowiednia informacja trafi również do profilu naszych facebookowych znajomych. Dla Facebooka kontakty zaimportowane przez użytkownika to informacja o nim jak każda inna – zgodnie z logiką portalu można z takimi danymi zrobić wszystko.


Portale społecznościowe zachęcają swoich użytkowników do udostępniania szerokiej gamy informacji o sobie. To nic nowego. Okazuje się jednak, że to, co przekazujemy sami, nie wystarczy. Facebook tworzy także profile osób, które nie korzystają z portalu. Wystarczy, że ich dane znajdują się wśród kontaktów zarejestrowanych użytkowników.
„Podaj swój adres e-mail a znajdziemy Twoich przyjaciół, którzy też korzystają z Facebooka”. Z taką propozycją spotkał się każdy użytkownik tego portalu. Korzystając z listy kontaktów dostępnych na naszym mailu Facebook wyszuka naszych znajomych. Przy okazji zapisze maile osób, z którymi się kontaktujemy, w niewidocznej wersji naszego profilu. Odpowiednia informacja trafi również do profilu naszych facebookowych znajomych. Dla Facebooka kontakty zaimportowane przez użytkownika to informacja o nim jak każda inna – zgodnie z logiką portalu można z takimi danymi zrobić wszystko.

W opisany wyżej sposób swojego „profilu-cienia” mogą doczekać się również osoby, które… nie korzystają z Facebooka. Jeśli tylko ich adres mailowy znalazł się wśród adresów udostępnionych do „wyszukania znajomych”, mają już swój profil, o którym nie wiedzą i na który nie wyraziły zgody. Import kontaktów z poczty to nie jedyny sposób na umożliwienie Facebookowi stworzenia ukrytego profilu osób, które oficjalnie nie są użytkownikami. Wystarczy, że takie osoby są oznaczane na zdjęciach wrzucanych przez użytkowników bądź pojawiają się w ich postach.

To jednak nie koniec. Jeszcze więcej danych Facebook uzyskuje dzięki aplikacji na smartfony. Decydując się na instalację aplikacji, wyrażamy zgodę na dostęp portalu społecznościowego do listy naszych kontaktów, rejestrów połączeń, lokalizacji, kont i danych z innych aplikacji. Co gorsza – w coraz większej liczbie urządzeń z systemem Android aplikacja Facebooka jest zainstalowana automatycznie lub wręcz wpisana w system operacyjny.

Prawdopodobnie Facebook nie jest jedyną firmą, która postępuje w ten sposób, jednak ze względu na jego popularność, taki brak poszanowania prywatności (i to nie tylko użytkowników!) szczególnie martwi. Niestety usunięcie konta z Fb nie wydaje się skutecznym rozwiązaniem. Zniknie jedynie to, co jest widoczne dla użytkowników. Na serwerach Facebooka pozostaną jednak zapisane dane, które trafiły tam wcześniej w postaci „profilu-cienia”. Czy więc przed Fb nie da się uciec? Choć sytuacja wydaje się beznadziejna niektórzy się nie poddają, jak np. aktywiści z Europe vs Facebook, którzy dążą do tego, by portal jasno określił zakres danych, które pobiera o użytkownikach, a także przestrzegał europejskich zasad ochrony danych osobowych.

Anna Walkowiak

Wegańskie wiadomości!

Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat któregoś z zaprezentowanych tematów, podrzucamy linki:
1. Profil Strąk Mana możecie znaleźć tutaj:
https://www.facebook.com/VeganStrakMan
2. Artykuł poświęcony zmianom w Elementarzu:
http://empatia.pl/str.php?dz=3&id...
3. Krowarzywa w Warszawskiej Pyzie:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,...
4. Uzasadnienie zablokowania budowy przemysłowej fermy kurcząt:
https://www.facebook.com/otwarteklatk...
5. Artykuł o wprowadzeniu zakazu występów cyrków ze zwierzętami w Dębicy:
http://wiadomosci.onet.pl/rzeszow/deb...
6. Więcej na temat projektu badawczego związanego z wegańskimi i wegetariańskimi dziećmi:
https://www.facebook.com/WiemyCoJemy/...
7. Jak wygląda nowa zmieniona tradycja z bykami? :)
https://www.facebook.com/video.php?v=...
8. (Niekompletny) przewodnik Gazety po wegańskich miejscach w Warszawie możecie znaleźć tutaj:
http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,13...
9. Starter Otwartych Klatek - „Dobre decyzje. Pierwsze kroki w świecie dań roślinnych”:
https://www.facebook.com/otwarteklatk...
10. WegeTarg - strona eventu:
https://www.facebook.com/events/72711...
11. VeganMania w Warszawie:
https://www.facebook.com/events/84440...
12. 24.Henschke Festival:
https://www.facebook.com/events/30313...
https://www.facebook.com/events/16488...

Zapraszamy na nasz profil na Facebooku:
https://www.facebook.com/ZreTrawe

Jak nas szpieguje Facebook – Facebook korzysta z oprogramowania do monitoringu treści przesyłanych pomiędzy użytkownikami i skupia się na nielegalnej aktywności. Jeśli system “oflaguje” jakiś podejrzany komentarz, pracownicy Facebooka podejmują decyzję co z nim zrobić dalej i np. informują policję.

Facebook czyta twoje rozmowy

Informację o nowych systemach monitoringu na Facebooku podał Joe Sullivan, Chief Security Officer Facebooka w rozmowie z Reutersem. Niestety, jako argumentu za wprowadzeniem “monitoringu” znów użyto “wyświechtanej” pedofilii…
Facebook szpieguje

Facebook czyta wszystko co piszesz, 

Joe podał przykład 30-latka, który czatował o seksie z 13-latką i chciał się z nią spotkać. Facebook to zauważył. Facebook poinformował policję. Policja przejęła komputer nastolatki i aresztowała mężczyznę. Policja pochwaliła Facebooka za szybkość działania. Chyba funkcjonariuszom spodobała się ta funkcja serwisu, podnosząca im statystyki skuteczność zatrzymań.

Kogo najchętniej monitoruje Facebook?

Oprogramowanie Facebooka skupia się przede wszystkim na skanowaniu rozmów pomiędzy osobami, które nie mają zażyłych stosunków (pun intended ;) na Facebooku:

    niedawno zostały znajomymi,
    w ogóle nie są znajomymi lub mają niewielu wspólnych znajomych,
    jest pomiędzy nimi duża różnica wieku,
    dzieli ich spora odległość geograficzna.

Co ciekawe, podobno profile nieletnich na Facebooku nigdy nie są pokazywane przez wyszukiwarkę Facebooka, a sami nieletni mogą rozmawiać tylko z osobami dodanymi do przyjaciół (wiadomości, chat).

Facebook w rozmowach szuka fraz zebranych na podstawie analizy wcześniejszych rozmów pomiędzy kryminalistami. Facebook twierdzi, że robi wszystko co możliwe, aby jego oprogramowanie do skanowania prywatnych rozmów użytkowników generowało jak najmniej pomyłek (false-positive’ów) — ich celem nie jest bowiem, zdaniem Joe Sullivana, zmuszanie pracowników Facebooka do czytania prywatnej korespondencji użytkowników portalu.
Jak chronić swoją prywatność w internecie? Jak bezpiecznie rozmawiać przez internet?

No cóż, jeśli ktoś do tej pory naiwnie myślał, że wysyłane przez niego treści poprzez dowolną internetową usługę (Facebook, Gadu-Gadu, Nasza-Klasa, Skype) nie mogą być skutecznie i wydajnie monitorowane przez właścicieli usługi lub policję, to właśnie dostał piękny kontrprzykład.

Jeśli chcesz bezpiecznie wymieniać poufne treści przez internet, korzystaj z szyfrowania point-to-point, na przykład przy pomocy oprogramowania GNU Privacy Guard, implementującego protokół OpenPGP — niestety bariera wejścia w kryptografię asymetryczną jest dla wielu normalnych osób nie do przeskoczenia i niestety sama kryptografia asymetryczna nie jest idealna i posiada kilka słabych punktów…

PS. A gdybyśmy tak nagle wszyscy podzielili się na dwie grupy, a następnie zmienili sobie wiek na okolice 60 (pierwsza grupa) oraz 14 (druga grupa) i chcieli się umówić na seks między sobą? Ile nadgodzin pracownicy Facebooka z działu “monitoringu rozmów prywatnych” musieliby wyrobić, żeby ogarnąć taki trolling iście w stylu 4chana?

Jak nas szpieguje Facebook

Facebook korzysta z oprogramowania do monitoringu treści przesyłanych pomiędzy użytkownikami i skupia się na nielegalnej aktywności. Jeśli system “oflaguje” jakiś podejrzany komentarz, pracownicy Facebooka podejmują decyzję co z nim zrobić dalej i np. informują policję.

Facebook czyta twoje rozmowy

Informację o nowych systemach monitoringu na Facebooku podał Joe Sullivan, Chief Security Officer Facebooka w rozmowie z Reutersem. Niestety, jako argumentu za wprowadzeniem “monitoringu” znów użyto “wyświechtanej” pedofilii…
Facebook szpieguje

Facebook czyta wszystko co piszesz,

Joe podał przykład 30-latka, który czatował o seksie z 13-latką i chciał się z nią spotkać. Facebook to zauważył. Facebook poinformował policję. Policja przejęła komputer nastolatki i aresztowała mężczyznę. Policja pochwaliła Facebooka za szybkość działania. Chyba funkcjonariuszom spodobała się ta funkcja serwisu, podnosząca im statystyki skuteczność zatrzymań.

Kogo najchętniej monitoruje Facebook?

Oprogramowanie Facebooka skupia się przede wszystkim na skanowaniu rozmów pomiędzy osobami, które nie mają zażyłych stosunków (pun intended ;) na Facebooku:

niedawno zostały znajomymi,
w ogóle nie są znajomymi lub mają niewielu wspólnych znajomych,
jest pomiędzy nimi duża różnica wieku,
dzieli ich spora odległość geograficzna.

Co ciekawe, podobno profile nieletnich na Facebooku nigdy nie są pokazywane przez wyszukiwarkę Facebooka, a sami nieletni mogą rozmawiać tylko z osobami dodanymi do przyjaciół (wiadomości, chat).

Facebook w rozmowach szuka fraz zebranych na podstawie analizy wcześniejszych rozmów pomiędzy kryminalistami. Facebook twierdzi, że robi wszystko co możliwe, aby jego oprogramowanie do skanowania prywatnych rozmów użytkowników generowało jak najmniej pomyłek (false-positive’ów) — ich celem nie jest bowiem, zdaniem Joe Sullivana, zmuszanie pracowników Facebooka do czytania prywatnej korespondencji użytkowników portalu.
Jak chronić swoją prywatność w internecie? Jak bezpiecznie rozmawiać przez internet?

No cóż, jeśli ktoś do tej pory naiwnie myślał, że wysyłane przez niego treści poprzez dowolną internetową usługę (Facebook, Gadu-Gadu, Nasza-Klasa, Skype) nie mogą być skutecznie i wydajnie monitorowane przez właścicieli usługi lub policję, to właśnie dostał piękny kontrprzykład.

Jeśli chcesz bezpiecznie wymieniać poufne treści przez internet, korzystaj z szyfrowania point-to-point, na przykład przy pomocy oprogramowania GNU Privacy Guard, implementującego protokół OpenPGP — niestety bariera wejścia w kryptografię asymetryczną jest dla wielu normalnych osób nie do przeskoczenia i niestety sama kryptografia asymetryczna nie jest idealna i posiada kilka słabych punktów…

PS. A gdybyśmy tak nagle wszyscy podzielili się na dwie grupy, a następnie zmienili sobie wiek na okolice 60 (pierwsza grupa) oraz 14 (druga grupa) i chcieli się umówić na seks między sobą? Ile nadgodzin pracownicy Facebooka z działu “monitoringu rozmów prywatnych” musieliby wyrobić, żeby ogarnąć taki trolling iście w stylu 4chana?

Ide8go – #ide8go a Ty?

Czyli pokażmy innym, że nie wstydzimy się tego, że chcemy razem demonstrować przeciwko nacjonalizmowi. 

Prosimy Was o zdjęcia. Jeśli chcecie możecie pokazywać swoją twarz, jeśli nie chcecie zawsze możecie ją zakryć. chcielibyśmy aby jak najwięcej osób, zespołów i grup zrobiło sobie zdjęcia z kartką, na której będzie napisane: "#ide8go". Możecie drukować gotową grafikę lub sami stworzyć taką kartkę. Następnie wrzucajcie je na swoje profile (pamiętajcie aby zmienić ustawienia widoczności na publiczne) lub jeśli z jakichś powodów nie chcecie wrzucać tego na swoje prywatne profile, możecie śmiało podsyłać je na profil Antyfaszystowska Warszawa, a my je opublikujemy. Jeśli to będą grupy, zespoły lub wykonawcy udostępniajcie je na waszych fanpage. Ważne jest to aby na zdjęciu widoczny był napis #ide8go, a pod zdjęciem znajdował się znów #ide8go - koloru niebieskiego odsyłający do wszystkich w ten sposób otagowanych zdjęć i postów, oraz link do demonstracyjnego wydarzenia. Włączcie się w nasza akcję. Pomóżcie nam promować to wydarzenie. Oby było nas jak najwięcej!


https://www.facebook.com/events/1441846219438471/?fref=ts

Ide8go

#ide8go a Ty?

Czyli pokażmy innym, że nie wstydzimy się tego, że chcemy razem demonstrować przeciwko nacjonalizmowi.

Prosimy Was o zdjęcia. Jeśli chcecie możecie pokazywać swoją twarz, jeśli nie chcecie zawsze możecie ją zakryć. chcielibyśmy aby jak najwięcej osób, zespołów i grup zrobiło sobie zdjęcia z kartką, na której będzie napisane: "#ide8go". Możecie drukować gotową grafikę lub sami stworzyć taką kartkę. Następnie wrzucajcie je na swoje profile (pamiętajcie aby zmienić ustawienia widoczności na publiczne) lub jeśli z jakichś powodów nie chcecie wrzucać tego na swoje prywatne profile, możecie śmiało podsyłać je na profil Antyfaszystowska Warszawa, a my je opublikujemy. Jeśli to będą grupy, zespoły lub wykonawcy udostępniajcie je na waszych fanpage. Ważne jest to aby na zdjęciu widoczny był napis #ide8go, a pod zdjęciem znajdował się znów #ide8go - koloru niebieskiego odsyłający do wszystkich w ten sposób otagowanych zdjęć i postów, oraz link do demonstracyjnego wydarzenia. Włączcie się w nasza akcję. Pomóżcie nam promować to wydarzenie. Oby było nas jak najwięcej!


https://www.facebook.com/events/1441846219438471/?fref=ts