Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 8 takich materiałów

Oczyść się na wiosnę- ostropest plamisty

Ostropest plamisty (Silybum marianum) - mało osób zna i stosuje tę cudowną roślinkę z rodziny astrowatych, na którą popularnie mówimy „oset”. A naprawdę warto. Ma tak silne działanie odtruwające dzięki wysokiej zawartości substancji aktywnych (główne sylimaryny), że potrafi zneutralizować nawet toksyny muchomora sromotnikowego. Lek apteczny Sylimarol polecany na wątrobę oparty jest właśnie na ostropeście plamistym.

Czytaj dalej →


Negatywne efekty palenia marihuany są żadne w porównaniu z alkoholem


Słynny raport Narodowej Organizacji Zdrowia, opublikowany w lutym 2011, stwierdza że przyczyną 4% wszystkich zgonów na świecie jest nadużywanie alkoholu, którego żniwo jest większe niż AIDS, nieodpowiedzialnego stosowania broni palnej, czy wypadków samochodowych. Marihuana zdaje się przy tym fraszką, gdyż eksperci nie znaleźli dotąd żadnego przykładu śmiertelnego stosowania używki, której dawka krytyczna wynosi wg najnowszych badań pół tony.

Czytaj dalej →


5 oznak, że palisz za dużo marihuany

My (Fakty konopne), kochamy marihuanę bardziej niż ktokolwiek inny, ale wiemy, że i z tym można przesadzić.
Nie jesteśmy tutaj po to, aby ocenić czy skarcić, ale jeśli odnajdziesz siebie w każdym z tych scenariuszy, być może nadszedł już czas aby zrobić sobie przerwę i przemyśleć swoje postępowanie ;)

Czytaj dalej →


10 powodów, dla których marihuana jest lepsza od alkoholu.


Oto lista 10 przykładów tego, że palenie chwasta jest lepsze od picia piwa:

1. Marihuana leczy uszkodzenia spowodowane piciem alkoholu.


W porównaniu do alkoholu marihuana nie powoduje szkód i spustoszenia w mózgu. Co więcej- pomaga w leczeniu depresji. Osoby nadużywające alkoholu są obciążone znacznie większym ryzykiem udaru mózgu. Prawdopodobieństwo udaru niedokrwiennego jest u nich 1,6-krotnie większe, a krwotocznego ponad dwukrotnie większe niż u pozostałych.

Czytaj dalej →


Odpowiedzialne używanie Ganji

Podczas gdy konsumenci konopi używają ich odpowiedzialnie nie ma to żadnego wpływu na powstawanie szkód w sferze życia prywatnego oraz publicznego. To właśnie z powodu bezpieczeństwa publicznego, zdrowia, prawa oraz ekonomii należy uchylić zakaz konsumpcji tak aby odpowiedzialne używanie konopi nie było kryminalizowane.

Istnieje parę niezaprzeczalnych reguł, które winny kierować odpowiedzialnym użytkownikiem. Warto mieć je na uwadze sięgając po marihuanę, niezależnie od tego czy pali się po raz pierwszy czy setny, czy robi się to okazjonalnie czy nałogowo.

Czytaj dalej →


Alkohol to zło.

Bardzo obrazowy, szokujący wpis i film o alkoholu etylowym. Jest to jedna z najstarszych znanych człowiekowi trucizn. Oprócz bycia trucizną najstarszą, jest też jedną z najbardziej toksycznych trucizn jakie zna nasza planeta. Oczywiście nie dorównuje w bezpośredni sposób substancjom takim jak cyjanek czy radioaktywny pluton. Czyni jedne z największych spustoszeń, z tego powodu, że na upijanie się, aż do krańcowej formy degeneracji i upodlenia, istnieje całkowite społeczne przyzwolenie.

Jak zwykle mamy tutaj specyficzne odwrócenie wartości, o 180 stopni. A tam gdzie zwyczajowo dostrzegamy drugie dno, okazuje się być trzecie, czwarte i nawet dziesiąte dno. Bowiem jak zwykle to, co jest uważane przez społeczeństwo za „poprawne”, przynosi ogrom cierpienia, upodlenia, degeneracji i zła. Artyści zażywający raz na pół roku grzybki są w powszechnym odbiorze „straconymi ćpunami”. Zaś pan Mietek spod bramy nr 6, który jest w krańcowej formie alkoholowego wykończenia i katuje rodzinę, jest postrzegany jako „nie lubiący wylewać za kołnierz, ale jednak szanowany ojciec rodziny”.

Społeczna hipokryzja jest tutaj jednym z przejawów powszechnego na tej planecie „odwrócenia wartości”. Tam, gdzie naprawdę trzeba reagować – nie tylko się nie reaguje, ale wręcz przyzwala i promuje degenerację. Alkohol etylowy jest substancją, której nawet najmniejsza ilość oddziałuje negatywnie na wszystkie narządy, tkanki i organy ciała. Chyba nie istnieje na Ziemi drugi taki narkotyk, który by miał takie szerokie degenerujące działanie, nie licząc ekstremów takich jak rosyjski krokodyl. Nawet heroina nie dawałaby takich rezultatów, gdyby była sprzedawana legalnie i bez zanieczyszczeń.

Kolejna kwestia, jaką trzeba poruszyć, to fakt, że ten świat jest permanentnie pijany. Pod wpływem alkoholu powstają dzieła sztuki, muzyka, pod wpływem alkoholu przeżywa się dobre chwile – imprezy, spotkania towarzyskie, seks. Pod wpływem alkoholu podejmowane są ważne polityczne i biznesowe decyzje.. Wszystko sprowadza się do alkoholu. Kilka sennych, i tak nie zawsze trzeźwych godzin za dnia pracy, kontra wieczorne i popołudniowe piwko, dwa, trzy.. Kontra co weekendowe upijanie się, nieraz w przysłowiowego trupa.

Alkohol etylowy, gdyby trzymać się oficjalnej definicji – jest narkotykiem twardym. Uzależnia nie tylko psychicznie, ale także bardzo silnie fizycznie. Jego nadużywanie powoduje potworną degenerację fizyczną i moralną. Nałóg alkoholowy jest na całe życie. Co do nałogu.. Gdyby trzymać się sztywno kolejnej definicji – terminu „alkoholizm” – to przecież zdecydowana większość choćby polskich studentów należałoby uznać za nałogowych alkoholików i w trybie pilnym leczyć. Tak się jednak nie dzieje, z kilku powodów.

Powód pierwszy to ten, że państwo na tym narkotyku – alkoholu etylowym – zarabia ogromne pieniądze. Państwo inaczej stoi w roli zarówno największej narkotykowej mafii, jak i największego narkotykowego dilera – trzeba to przyznać uczciwie. Powód drugi – w/w przyzwolenie społeczne. Powód trzeci – my, ludzie, po prostu nie potrafimy bawić się, radować się, cieszyć, na trzeźwo. To jedna z najbardziej ponurych prawd o współczesnej cywilizacji, obok tej, że na ogół małżeństwo, dzieci i rodzina szczęścia nie dają. Pozbawiono nas w większości możliwości swobodnej ekspresji na trzeźwo. Nawet te ekstrawertyczne tuzy towarzystwa muszą się odurzyć tą lub inną substancją, by radośnie pląsać w tańcu czy śmiać się. Uwzględniając ten czynnik, dorośli ludzie są na niższym stopniu rozwoju niż dzieci – gdyż dzieci umieją i bawić się i radować na trzeźwo, jak i potrafią cieszyć się z niczego, z samego faktu istnienia.
Alkohol etylowy to także zniszczone rodziny, dzieci ze spaczoną psychiką, syndrom Dorosłych Dzieci Alkoholików. Obecnie większość z nas, pokolenia ’70 – ’90, ma część lub wszystkie symptomy DDA. Jest to niestety ponura rzeczywistość krajów słowiańskich, które zostały rozpite celowo w drugiej połowie XX wieku. Bo jeszcze przed II wojną światową ludzie tak dużo nie pili.. Ale to już zupełnie inny temat. Zapamiętajmy jedynie, że alkohol etylowy jest takim samym czynnikiem depopulacji (lub nawet większym..) jak szczepionki, szkodliwa żywność czy lekarstwa nie leczące przyczyn chorób, ale uciszające na chwilę objawy.

Większość alkoholików to dobrze funkcjonujący w społeczeństwie alkoholicy weekendowi. Powinniśmy mieć tę świadomość, że nie można utożsamiać terminu „alkoholizm” tylko i wyłącznie z krańcowym stadium tej choroby. Ona zaczyna się dużo, dużo wcześniej, już wtedy, gdy kilkuletnie dziecko obserwuje w domu wypaczone schematy, w tym schematy picia alkoholu, samo jeszcze nie pijąc! Wszak od kogo ja słyszałem to słynne zdanie w latach 90-tych: „do obiadu, lampka wina, lub jedno piwko, z pełną kulturką„? Ano właśnie od tych, którzy sami teraz mają bardzo poważne problemy z alkoholem. I to prawie że ostatnie zdanie tego felietonu zdanie niech rozwiewa Wam, Czytelnicy, wszelkie wątpliwości..

Nadużywanie zabija.

46 sek.


1